— Mechanizm SAFE jest pierwszym w historii Unii Europejskiej tak dużym projektem związanym z obronnością. Pomysł jego powołania powstał podczas polskiej prezydencji i również w jej trakcie — w historycznie ekspresowym tempie — został wynegocjowany pomiędzy państwami członkowskimi — zaznacza Sobkowiak-Czarnecka.

Trzeba podkreślić, że miliardy, które popłyną do Polski, to jest pożyczka. — Oprocentowanie pożyczki będzie adekwatne do oprocentowania obligacji unijnych, które — patrząc na dane historyczne — kształtuje się na poziomie około 3 proc. Okres spłaty wynosi od 30 do 35 lat, co oznacza, że zobowiązanie będziemy regulować jeszcze przez trzy dekady od momentu podpisania umowy — wyjaśnia rozmówczyni Onetu.

Program SAFE wspiera zakupy priorytetowych produktów obronnych, które zostały podzielone na dwie kategorie:

W obu kategoriach umowy muszą gwarantować, że nie więcej niż 35 proc. kosztów zostanie poniesionych na komponenty, które pochodzą spoza UE, Islandii, Liechtensteinu, Norwegii oraz Ukrainy.

Projekty realizowane w ramach kategorii 2 muszą spełniać bardziej rygorystyczne warunki kwalifikowalności, w tym wymóg, aby wykonawcy mogli modyfikować sprzętu w razie potrzeby, bez ograniczeń narzucanych przez podmioty spoza Unii Europejskiej.

Kto bierze udział w programie?

Łącznie do udziału w programie zgłosiło się 19 państw europejskich. Komisja Europejska 16 stycznia zatwierdziła plany pierwszych ośmiu państw członkowskich, biorących udział w programie SAFE: Belgii, Bułgarii, Danii, Hiszpanii, Chorwacji, Cypru, Portugalii oraz Rumunii. W poniedziałek zielone światło otrzymała druga grupa krajów: Estonia, Grecja, Włochy, Łotwa, Litwa, Polska, Słowacja i Finlandia.

Poniżej przedstawiamy państwa, którym KE zatwierdziła plan, wraz z kwotami

Nadal czekają na zatwierdzenie Węgry, Francja i Czechy.

— Po przeliczeniu na złotówki mówimy o kwocie bliskiej 200 mld zł. Około 150 mld stanowić będą wydatki, które już wcześniej były planowane — to tzw. refinansowanie. Chodzi o projekty ujęte wcześniej w budżecie państwa lub w Funduszu Wsparcia, ponieważ mechanizm SAFE pozwala również na refinansowanie kontraktów zawartych od maja ubiegłego roku — tłumaczy pełnomocniczka rządu. — Natomiast około 50 mld zł zostanie przeznaczonych na projekty nowe — takie, które wcześniej nie miały zabezpieczonego źródła finansowania i nie były planowane — dodaje.

Na co Polska przeznaczy pieniądze?

— Mechanizm SAFE obejmie wszystkie rodzaje sił zbrojnych — od marynarki wojennej, przez lotnictwo, po wojska lądowe. Największe środki zostaną przeznaczone na Tarczę Wschód. Finansowanie obejmie także zdolności dronowe i antydronowe oraz zdolność tankowania w powietrzu — wylicza Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.

Tarcza Wschód

Tarcza Wschódtarczawschod.wp.mil.pl

Finansowane będzie również wzmocnienie wojsk cybernetycznych, a także projekty związane z bezpieczeństwem Bałtyku oraz zdolnościami rakietowymi i antyrakietowymi.

— Zdecydowaliśmy także, że w ramach mechanizmu SAFE realizowane będą nie tylko projekty Ministerstwa Obrony Narodowej, ale również MSWiA. Oznacza to wsparcie sprzętowe dla Straży Granicznej i Policji. Włączone zostało także Ministerstwo Infrastruktury, odpowiedzialne za tzw. mobilność wojskową — dostosowanie dróg, mostów i kolei do potrzeb wojska, w tym transportu ciężkiego sprzętu. W praktyce będą to jednak inwestycje, z których korzystać będą również cywile — opowiada moja rozmówczyni.

„Nie otrzymamy całej kwoty jednorazowo”

Mamy zielone światło ze strony Komisji Europejskiej. Teraz Rada Unii Europejskiej ma cztery tygodnie na podjęcie decyzji. — Jeśli również tam zapadnie pozytywna decyzja, w połowie marca podpiszemy dwie umowy: pożyczkową, określającą warunki finansowania, oraz operacyjną — dotyczącą realizacji projektów i ich rozliczania. Po zawarciu obu umów do Polski trafi 15 proc. zaliczki — zaznacza pełnomocniczka rządu.

Następnie, dwa razy do roku — w kwietniu i październiku — Polska będzie przedstawiać Komisji Europejskiej raporty dotyczące wydatkowania środków oraz stopnia zaawansowania projektów. Na tej podstawie będą uruchamiane kolejne transze finansowania.

— Oznacza to, że nie otrzymamy całej kwoty — blisko 44 mld euro — jednorazowo, lecz będzie ona przekazywana etapami, wraz z postępem realizacji inwestycji — podkreśla Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.

Ostatni projekt zamyka się w roku 2030. — To ważna data, ponieważ do końca tego roku musi zostać dostarczony ostatni zamówiony przez Polskę produkt obronny. W związku z tym również ostatnia transza środków powinna trafić do nas w 2030 r. — mówi.

Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zwraca jeszcze uwagę na jedną kwestię. — W okresie od maja 2025 r. do maja 2026 r. mówimy o tzw. zamówieniach „solo” — czyli takich, w których jako państwo członkowskie samodzielnie zamawiamy konkretne produkty. Natomiast wszystkie kontrakty zawierane po maju 2026 r., zgodnie z wymogami Unii Europejskiej, będą miały charakter zamówień wspólnych. Oznacza to, że co najmniej dwa państwa członkowskie muszą dokonać zakupu u tego samego producenta i zamówić ten sam produkt. Każde państwo finansuje swój zakup ze swojej puli i nikt nie płaci za nikogo — każdy kupuje sprzęt na własne potrzeby, ale warunkiem jest wspólny wybór producenta i produktu — mówi.

Równolegle w rządzie trwają prace nad ustawą, która wprowadzi mechanizm SAFE do polskiego systemu prawnego. — Będzie to nowy instrument finansowy oferowany przez Bank Gospodarstwa Krajowego — miejsce, do którego trafią środki z mechanizmu SAFE i z którego będą finansowane kontrakty przewidziane w zatwierdzonym planie inwestycyjnym — konkluduje Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.