W najbliższy piątek (30 stycznia) rozpocznie się runda wiosenna w PKO Ekstraklasie. Przez cały weekend ma się odbyć dziewięć meczów: w Lubinie, Radomiu, Zabrzu, Łodzi, Poznaniu, Lublinie, Płocku, Warszawie i Niecieczy. Ale czy faktycznie tak będzie?

Atak zimy sprawił, że kibice zaczęli się zastanawiać – zagramy? A może lepiej będzie przesunąć spotkania na inny termin, by nie grać w arktycznych warunkach? Co prawda aktualnie w Polsce trochę się ociepliło, natomiast na najbliższe dni przewidywane są kolejne dość silne mrozy i problem może powrócić.

Z tego też tytułu skontaktowaliśmy się z dyrektorem operacyjnym Ekstraklasy SA Marcinem Stefańskim, który odpowiedział nam na najważniejsze pytania związane z najbliższą ligową kolejką.

ZOBACZ WIDEO: Nie zawahał się. Zobacz kapitalnego gola

Tomasz Galiński, WP SportoweFakty: Czy wszystkie mecze najbliższej kolejki się odbędą? Jak sytuacja wygląda na dzień 28 stycznia?

Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA: Jesteśmy w stałym kontakcie z klubami, podobnie jak kluby są w kontakcie między sobą. Na dziś zdecydowana większość klubów stoi na stanowisku, że jeżeli da się rozegrać mecz, to należy to zrobić. Na pewno nie będziemy przekładać kolejki w całości, tylko reagować punktowo – jak zapowiadaliśmy – w zależności od sytuacji. Nawet jeśli spojrzymy na prognozy pogody, to inaczej wygląda to w piątek, a inaczej w poniedziałek. Inna pogoda jest w Lublinie, a inna w Lubinie. I są to radykalne różnice. Jeżeli warunki uniemożliwią grę, to nic nie będziemy robić na siłę.

Lubin -2, Lublin -14, podobnie jak Warszawa czy Płock.

Nie widzę zagrożenia dla meczów piątkowych, natomiast niedzielne… musimy pamiętać, że z każdym dniem będzie coraz zimniej. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało, natomiast trzeba spojrzeć na to w szerszej perspektywie, nie tylko najbliższej kolejki. Prognozy pogody na luty i początek marca są ciężkie – może być sporo opadów. Nigdy w historii Ekstraklasy nie przełożyliśmy meczu ze względu na mróz, natomiast zdarzyło się ze względu na intensywne opady, również w tym sezonie. Kluby mają z tyłu głowy, by nie nakładać sobie problemów, zwłaszcza, że niektóre z nich grają jeszcze w Pucharze Polski czy Lidze Konferencji. Sytuacja każdego z klubów nie jest taka sama i my też musimy brać to pod uwagę, by nie doprowadzić do momentu, że przekładamy pięć meczów drużynie X, a później będą grać w kwietniu co trzy dni na własnym boisku. To byłoby najgorsze rozwiązanie.

Kluby też mają świadomość, że mamy wyjątkowo ciężką zimę. To nie tak, że po weekendzie będzie wszystko znakomicie i będzie piękna pogoda. Według zapowiedzi do końca lutego cały czas będziemy mieli temperaturę poniżej średniej wieloletniej. To może być trudny okres, ale – no cóż – przez wiele lat pogoda nam sprzyjała. Teraz jest inaczej i trzeba się z tym po prostu pogodzić. Przełożenie jednego czy dwóch spotkań nie spowoduje zdezorganizowania rozgrywek. Podchodzimy do tego spokojnie i widzimy, że ten spokój jest obecny również w klubach.

Pytam też z perspektywy kibica, który nie wie czy ma jechać na mecz kilkaset kilometrów czy zostać w domu.

Będziemy się starać, by nie było sytuacji, że kibice są już na stadionie i w tym momencie zapada decyzja o odwołaniu meczu. To najgorsza rzecz, którą można byłoby zrobić. Będziemy podejmować decyzje tak szybko, jak to możliwe, oczywiście w porozumieniu z klubami. Jeżeli klub zgłosi, że warunki są ciężkie i będziemy wiedzieli, że tej sytuacji nie da się poprawić, to będziemy działać tak, by zminimalizować potencjalne straty. Natomiast podkreślę, że w tym momencie wszystkie kluby, które w tej kolejce są gospodarzami, zgłosiły gotowość organizacji meczu, wiedząc jaka może być temperatura.

Problem nie polega na tym, że będzie zimno? W Bundeslidze odwołano mecz, bo śnieg zalegał na dachu stadionu.

My też na to patrzymy. Na stadion przecież trzeba dotrzeć, później wrócić z niego do domu. Stan boisk jest najmniejszym problemem. Przykład niemiecki jest dobry, bo dałoby się mecz zagrać, ale – jak mówię – trzeba jeszcze dotrzeć na stadion. Musi działać komunikacja miejska, a np. w Niemczech nie dało się dojechać, gdyż pociągi nie kursowały. Takie przypadki też byśmy brali pod uwagę przy ewentualnym przełożeniu meczu. Natomiast podchodzimy do tego spokojnie. Zresztą, rozmawiając z klubami, nie wyczuwam jakiejś nerwowości. Od wielu lat sprawdzamy się w sytuacjach kryzysowych.

Prezes Pogoni Alex Haditaghi wystosował dość mocny apel do Ekstraklasy. Twierdzi, że: zawodnicy i kibice nie powinni być zmuszani do gry ani oglądania meczu przy -20, a nawet -15 stopniach Celsjusza. Jeden tydzień nie zaszkodzi żadnej drużynie. Jako liga musimy patrzeć na wszystko szerzej.

Gdyby Pogoń była gospodarzem, to nie byłoby tej dyskusji, bo w Szczecinie jest -5 stopni. W poprzedniej kolejce Ligi Mistrzów też były ujemne temperatury, mecze się odbyły i nie toczyła się żadna dyskusja na ten temat. Na ten moment nie widzę długofalowego zagrożenia dla terminarza. Dla mnie istotne jest, żeby rozgrywki skończyły się w terminie przewidzianym przez FIFA na zwolnienie zawodników na reprezentacje. Do 23 maja musimy zakończyć rozgrywki i to jest dla mnie ważne.

Akurat w Polsce ludzie są przyzwyczajeni, żeby np. Sylwestra spędzać na świeżym powietrzu albo oglądają skoki narciarskie, stojąc na ubitym śniegu. To też nie jest jakaś skrajnie ekstremalna sytuacja. Bardziej boję się intensywnych opadów tuż przed meczem niż samego mrozu, bo to mogłoby doprowadzić do sytuacji, którą mieliśmy jesienią, gdzie przekładaliśmy mecz z powodu zalania lub zasypania boiska. Zdarza się to, zdarzało i będzie się zdarzać. Jeżeli przełożymy jakikolwiek mecz, to nie będzie to ani pierwszy, ani ostatni taki przypadek w historii Ekstraklasy.

rozmawiał Tomasz Galiński, WP SportoweFakty

Plan 19. kolejki Ekstraklasy:

30.01 (piątek)
godz. 18 Zagłębie Lubin – GKS Katowice
godz. 20.30 Radomiak Radom – Arka Gdynia
31.01 (sobota)
godz. 14.45 Górnik Zabrze – Piast Gliwice
godz. 17.30 Widzew Łódź – Jagiellonia Białystok
godz. 20.15 Lech Poznań – Lechia Gdańsk
1.02 (niedziela)
godz. 12.15 Motor Lublin – Pogoń Szczecin
godz. 14.45 Wisła Płock – Raków Częstochowa
godz. 17.30 Legia Warszawa – Korona Kielce
2.02 (poniedziałek)
godz. 19 Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Cracovia