W środę 28 stycznia ambasadorowie UE spotykają się, aby omówić kryteria kwalifikacyjne do udzielenia Ukrainie pożyczki w wysokości 90 mld euro (ponad 378 mld zł). Pieniądze mają zostać wydane na wsparcie zbrojeniowe Ukraińców.
Mimo presji, aby szybko uzgodnić zasady wydatkowania pożyczki, Berlin stara się powiązać zakupy broni przez Ukrainę z wysokością pomocy dwustronnej udzielanej Kijowowi przez poszczególne kraje. Obecnie niemiecki pomysł, aby faworyzować kraje, które są hojne wobec Ukrainy, powoduje jednak dodatkowe zamieszanie i opór pozostałych krajów.
Tymczasem Kijów znajduje pod presją, ponieważ bez tej pożyczki Ukraina wyczerpie swoje środki finansowe do kwietnia.
Jednak wysiłki Berlina, aby wpłynąć na zakupy broni przez Ukrainę finansowane z nadchodzącej pożyczki UE w wysokości 90 mld euro, napotykają trudności. Jak pisze POLITICO, pomysł Niemiec może nie zostać zatwierdzony przez ambasadorów krajów UE.
Niektóre kraje, na czele z Francją, chcą, aby Ukraina była zmuszona do kupowania broni głównie od przemysłu obronnego UE. Jednak grupa 19 innych krajów, w tym Niemcy i Holandia, chce, aby Ukraina mogła kupować potrzebne systemy spoza Unii, gdy Kijów będzie do tego zmuszony.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Niektórzy postrzegają inicjatywę Berlina jako próbę skłonienia mniej hojnych krajów do zwiększenia wsparcia. Petras Austrevicius, litewski członek Komisji Obrony i Bezpieczeństwa Parlamentu Europejskiego, powiedział, że „poprze niemiecką propozycję”, ponieważ „wsparcie poszczególnych państw członkowskich jest bardzo nierównomierne”.
Jednak niektórzy dyplomaci mówią w rozmowie z POLITICO, że Niemcy próbują odwieść Francję przed forsowaniem inicjatywy, aby Ukraina mogła kupować uzbrojenie w Europie. Jeśli pieniądze zostaną wydane zgodnie z wolą Berlina, oznaczałoby to duże zyski dla niemieckiego sektora obronnego — ale mogłoby zaszkodzić krajom takim jak Francja, chyba że zwiększą one swoje darowizny dla Ukrainy.
„Proszę, aby przy udzielaniu tej pożyczki priorytetowo traktować potrzeby Ukrainy”
Niemcy są prawdopodobnie najbardziej hojnym europejskim darczyńcą dla Ukrainy. Według danych Instytut Gospodarki Światowej w Kilonii od czasu rozpoczęcia przez Rosję inwazji w 2022 r. Berlin przeznaczył 19,7 mld euro (niemal 83 mld zł) na pomoc wojskową dla Kijowa.
Francja przeznaczyła natomiast 5,9 mld euro (niemal 25 mld zł) — chociaż Paryż i inne kraje kwestionują dane Instytutu w Kilonii — a Włochy tylko 1,7 mld euro (ponad 7 mld zł).
Do sporu o to, którzy producenci broni powinni zyskać na pomocy Ukraińcom, dochodzi równoległa walka o to, jaką kontrolę Kijów powinien mieć nad otrzymywanymi środkami finansowymi.
Istnieje obawa, że Ukraina napotka ograniczenia w zakupie kluczowej broni — takiej jak systemy obrony powietrznej — która nie jest łatwo dostępna w UE, co może utrudnić jej działania wojskowe.
Bateria systemu obrony powietrznej Patriot — kluczowego uzbrojenia potrzebnego do ochrony Ukrainy przed rosyjskimi atakami (zdj. ilustracyjne)Dominika Zarzycka/NurPhoto via Getty Images / Contributor / Getty Images
„Proszę, aby przy udzielaniu tej pożyczki priorytetowo traktować potrzeby Ukrainy” — powiedział w poniedziałek 26 stycznia sekretarz generalny NATO Mark Rutte.
Rutte chce, aby Kijów mógł dokonywać zakupów od wszystkich członków sojuszu, w tym od Stanów Zjednoczonych, pomimo problemów spowodowanych przez Donalda Trumpa.
„Jeśli mogą kupić to [uzbrojenie] w Europie, to fantastycznie — to priorytet” — powiedział. „Ukraiński przemysł obronny jest świetny. Ale wszyscy wiemy, że bez dostaw broni ze Stanów Zjednoczonych nie możemy utrzymać Ukrainy w walce. Obecnie USA dostarczają niezbędne pociski przechwytujące, aby zniszczyć jak najwięcej rakiet lecących nocą w kierunku Kijowa, Charkowa i innych miast”.
Istnieje również presja ze strony Holandii i innych krajów, aby zapewnić, że kraje trzecie, takie jak Wielka Brytania, mogą uczestniczyć w kontraktach finansowanych z pożyczki UE. Zgodnie z pierwotną propozycją Komisji Ukraina może już kupować od Stanów Zjednoczonych, jeśli niektóre rodzaje broni nie są dostępne w UE.
Pięciu dyplomatów poinformowało POLITICO, że wysiłki zmierzające do otwarcia drzwi dla brytyjskich firm prawdopodobnie spotkają się z silnym poparciem podczas środowego spotkania ambasadorów. Niemiecka propozycja spotyka się jednak z mniej przychylnym przyjęciem.
— Nigdy nie traktowano tego poważnie i nie sądzę, aby miało to miejsce — mówi w rozmowie z POLITICO urzędnik Komisji Europejskiej, który chciał zachować anonimowość.
Wouter Beke, belgijski członek komisji obrony Parlamentu, podkreślił, że kluczem jest priorytetowe traktowanie potrzeb Ukrainy, a nie interesów krajowych.
— Nasza pierwsza linia obrony w Ukrainie nie powinna sprowadzać się do zbyt rygorystycznych klauzul dotyczących tego, co mogą kupować [Ukraińcy] — powiedział.