• Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

Adam Bodnar w rozmowie z WP był pytany o sytuację z udziałem obecnego ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka w podcaście „Duży w Maluchu”. Żurek, zamiast samą rozmową, przykuł uwagę widzów swoim zachowaniem za kierownicą — na nagraniu widać, że podczas jazdy nie ustąpił pierwszeństwa pieszej wchodzącej na przejście. W rozmowie z Onetem zaprzeczył, jakoby stworzył jakiekolwiek zagrożenie dla pieszej i dodawał, że dementuje informacje, iż prawie ją potrącił.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

  • Co zrobił Waldemar Żurek podczas nagrywania programu?
  • Jak Adam Bodnar ocenia sytuację ministra Żurka?
  • Dlaczego Bodnar uważa, że Żurek powinien przeprosić?
  • Jak Żurek zareagował na oskarżenia dotyczące niebezpiecznej sytuacji?

Bodnar o Żurku: powinien się zastanowić

— Pan minister Żurek powinien za tę sytuację przeprosić, zapłacić mandat i nie wdawać się w spór. I zastanowić się nad tym, czy każda forma aktywności medialnej przystaje ministrowi sprawiedliwości. Każdy powinien wiedzieć, że trzeba zatrzymać się samochodem już w chwili, gdy ktoś zbliża się do przejścia dla pieszych — powiedział w WP jego poprzednik.

Bodnar wskazał też, że „sytuacja, w której jedzie się autem i udziela wywiadu, jest sytuacją rozpraszającą, niebezpieczną”. — Minister Żurek powinien zamknąć temat i wziąć odpowiedzialność — podsumował.

Dalej senator KO, komentując pracę w roli ministra sprawiedliwości, mówił, że „przyjęcie funkcji ministra wiąże się z przyjęciem tego, że jest się atakowanym”. — Trzeba to brać na klatę i robić swoje. Za mojego urzędowania tych ataków było bardzo dużo. Trzeba jednak pamiętać, skąd jest ich źródło. Zmiany wprowadzane przez ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego rzadko bywają neutralne — ocenił.

Pytany o bardziej „ofensywny” styl Żurka, Bodnar szybko uciął sprawę: „Pan minister Żurek wybrał taki styl i sposób komunikacji z wyborcami i miał do tego prawo. Uznał, że to będzie zwiększać jego skuteczność”.

Jak dodał, „ostatnią rzeczą, jaką bym zrobił jako senator Koalicji Obywatelskiej, to wejście w buty recenzenta mojego następcy”. — Zawsze byłem zwolennikiem zasady lojalności w życiu publicznym i nie tylko. Nie zamierzam krytykować ministra Żurka — zapewnił.