Podczas ostatniej telekonferencji wynikowej Elon Musk ogłosił, że w fabryce we Fremont w Kalifornii wygaszona zostanie produkcja dwóch najstarszych modeli: S i X. Ostatnie egzemplarze zjadą z taśmy w tym kwartale. Co z następcami? Tych prawdopodobnie nie zobaczymy. Wszystko wskazuje na to, że Tesla woli skupić się na produkcji tańszych aut oraz na robotach.
Zakończenie produkcji aut we Fremont ma uwolnić moce produkcyjne pod wytwarzanie humanoidalnych robotów Optimus. Jak mówił podczas konferencji prezes firmy, to czas, by „wkroczyć w przyszłość opartą na autonomię”. Celem jest osiągnięcie rocznej produkcji aż miliona robotów rocznie.
Tym samym Tesla zamyka rozdział ważny nie tylko dla własnej firmy, ale także dla świata aut elektrycznych. Trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że oba modele miały istotny wpływ na elektryfikację rynku. O ile Model X był na rynku przez 11 lat, tak Model S towarzyszył nam od blisko 14 lat. Oba zostały jeszcze w zeszłym roku rzutem na taśmę delikatnie odświeżone.
Nic nie zmienia się natomiast w kwestii produkcji Modelu 3, Modelu Y oraz Cybertrucka, mimo że ten ostatni sprzedaje się znacznie poniżej oczekiwań i zanotował duży spadek zainteresowania. Wygaszane modele także cieszyły się coraz mniejszym wzięciem – podczas gdy w 2025 r. Model S, Model X i Cybertruck sprzedały się łącznie w liczbie niespełna 51 tys. sztuk, tak Model 3 i Model Y znalazły łącznie ponad 1,6 mln nabywców.