Kolejową sensacją w 2025 roku było uruchomienie pierwszego od dekad bezpośredniego pociągu z Polski do Chorwacji. „Adriatic Express” to inicjatywa PKP Intercity oraz obecnie rządzących, a wpisać skład do rozkładu jazdy w Polsce i innych krajach udało się w dość szybkim czasie.
ZOBACZ: Pociągiem z Polski do Chorwacji. Relacja z debiutanckiej podróży w Interii
Było to możliwe, ponieważ wagony kierowane nad Adriatyk na odcinku do Wiednia doczepiono do istniejącego pociągu EC „Sobieski”, później przez chwilę stanowiły osobny pociąg, a następnie podłączono je do mknącego ze stolicy Węgier – Budapesztu – składu „Istria”.
Pociąg do Chorwacji wróci w 2026 roku. Celem Rijeka, ale i Koper w Słowenii
Pierwszy skład odjechał z Warszawy pod koniec czerwca, a do końcowej stacji w chorwackiej Rijece dotarł po około 20 godzinach jazdy. Po drodze obsłużył niektóre większe i mniejsze polskie miasta, jak Opoczno, Zawiercie, Katowice czy Wodzisław Śląski.
„Adriatic Express” następnie jechał przez Czechy (Ostrawa, Przerów), Austrię (Wiedeń) oraz Słowenię (Celje, Lublana). Jak przekazał „Rynek Kolejowy”, zgodnie z ubiegłorocznymi zapowiedziami pociąg z Polski do Chorwacji pojedzie i podczas nadchodzącego lata.
PKP Intercity zaplanowało jednak zmiany, o czym poinformował prezes państwowej spółki. – Oferta zostanie poszerzona. W Lublanie skład będzie dzielony na wagony do Kopru oraz do Rijeki. Będzie również możliwość zakupu łączonego biletu na autobus dojeżdżający z Lublany do Triestu – wyjaśnił Janusz Malinowski w rozmowie z branżowym medium.
PKP Intercity chce wozić do Włoch. Kombinacja pociąg plus autobus
Koper to portowe miasto w Słowenii, podobnie jak Rijeka leżące nad Morzem Adriatyckim. Triest natomiast jest 200-tysięczną metropolią leżącą tylko 20 kilometrów dalej, ale już na terenie Włoch. Również ono jest częstym miejscem wakacyjnych wypraw nad Adriatyk.
ZOBACZ: W auto uderzyły dwa pociągi, wybuchł pożar. Groźne zdarzenie pod Warszawą
Jak nadmienił szef PKP Intercity, w 2026 roku „Adriatic Express” pojedzie sześć razy w tygodniu, a nie cztery, jak było podczas debiutanckiego sezonu połączenia. „Rynek Kolejowy” podkreślił, iż wagon restauracyjny w składzie ponownie będzie obecny, lecz tak, jak rok temu, kolejarze odepną go w Wiedniu.
Na razie nie wiadomo, ile teraz potrwa podróż do Rijeki, a w jakim czasie wagony z Polski dotrze do Kopru. W zeszłym roku „Adriatic Express” składał się z trzech wagonów: dwóch przedziałowych oraz jednego z łóżkami. Ceny biletów rozpoczynały się od około 200 złotych za miejsce siedzące i około 300 złotych za możliwość wygodniejszego wyspania się w podróży.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
