Zaskakujące informacje przekazują w czwartek zarówno rosyjscy, jak i ukraińscy blogerzy wojenni – najwyższe dowództwa obu armii miały wydać rozkazy zaprzestania wzajemnych ataków na infrastrukturę energetyczną. „Financial Times” pisze, że zawieszenie broni w sektorze energetycznym miało zostać omówione podczas trójstronnych rozmów w Abu Zabi.




Przełom w wojnie? Armie Rosji i Ukrainy miały otrzymać rozkazy


Najwyższe dowództwa obu armii – Rosji i Ukrainy – miały wydać rozkazy zaprzestania wzajemnych ataków na infrastrukturę energetyczną – informują rosyjscy i ukraińscy blogerzy wojenni (zdjęcie ilustracyjne)
/IMAGO/Sergey Bobylev/Imago Stock and People /East News

  • Rosyjscy i ukraińscy żołnierze mieli otrzymać od swoich dowódców rozkazy zaprzestania wzajemnych ataków na infrastrukturę energetyczną.
  • Informację przekazali zarówno rosyjscy, jak i ukraińscy blogerzy wojenni; żadna ze stron na razie nie ogłosiła oficjalnie zawieszenia broni.
  • Ciekawe informacje w tym kontekście przekazał brytyjski dziennik „Financial Times”. Szczegóły w poniższym artykule.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Rosjanie zmienili narrację. Ujawniono kulisy rozmów pokojowych

„Mamy informację, że od godziny 7:00 Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej wprowadziły zakaz używania ognia wobec: wszelkich celów w Kijowie i obwodzie kijowskim oraz wszelkiej infrastruktury na terenie całej Ukrainy” – napisał w czwartkowy poranek na Telegramie rosyjski bloger wojenny Władimir Romanow.

W kolejnym wpisie dodał, że najwyższe dowództwo rosyjskiej armii otrzymało dokument, w którym widnieje polecenie, by „zaprzestać ataków na cele w Kijowie i obwodzie kijowskim oraz na obiekty infrastruktury energetycznej (stacje elektroenergetyczne, elektrociepłownie, elektrownie wodne, magazyny gazu, składów ropy naftowej oraz magazynów paliw i środków smarnych)”.

Telegram

W cytowanym przez Romanowa dokumencie widnieje informacja, że zarządzenie obowiązuje od 28 stycznia do odwołania. Nieoficjalnie mówi się jednak, że ataki na ukraińską infrastrukturę energetyczną mają zostać wstrzymane do 3 lutego.

Podobną informację przekazał ukraiński kanał na Telegramie „Supernova+”, który podał, że „Ukraina wydała podobny rozkaz – nie atakować rosyjskich obiektów infrastruktury energetycznej”. W kolejnym wpisie kanał poinformował, że „ogłoszono tymczasowe zawieszenie broni w atakach na sektor energetyczny do 3 lutego”.

Telegram

Dlaczego Rosja nie chce pokoju? Machina, która nie może się zatrzymać

Według brytyjskiego dziennika „Financial Times”, którego ustalenia przytacza rosyjski niezależny portal The Moscow Times, możliwość wprowadzenia zawieszenia broni w sektorze energetycznym miała zostać omówiona podczas trójstronnych rozmów z USA w Abu Zabi w dniach 23-24 stycznia. Dyskusja miała koncentrować się na zakończeniu ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną w zamian za powstrzymanie się przez siły Kijowa od uderzeń na rosyjskie instalacje naftowe i tankowce – pisze „FT”.

Głos w sprawie zabrał też „Biełorusskij siłowik”, powiązany z białoruskimi strukturami siłowymi kanał na Telegramie. „W Abu Zabi strony uzgodniły tymczasowe moratorium na uderzenia przeciwko sektorowi energetycznemu” – poinformował, powołując się na „zaufane źródła”. Dodał, że kilka jednostek otrzymało już odpowiedni „ustny” rozkaz, ale „nie wszyscy jeszcze o tym wiedzą”.

Co ważne, żadna ze stron oficjalnie nie ogłosiła na razie oficjalnie zawieszenia broni w sektorze energetycznym. Pytany dziś o tę kwestię podczas briefingu prasowego, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow odmówił komentarza.

Zełenski zaproszony do Moskwy. „Zapewnimy bezpieczeństwo”

Przypomnijmy, że już wiosną 2025 r. weszło w życie 30-dniowe moratorium na ataki na sektor energetyczny, wprowadzone po negocjacjach między Donaldem Trumpem a Władimirem Putinem. Nie doprowadziło ono jednak do trwałej deeskalacji – Kijów oskarżył Moskwę o kontynuowanie ataków, a Moskwa oskarżyła kijów o uderzenia na obiekty infrastrtury paliwowo-energetycznej.

Czas na pokój w Ukrainie. Administracja Trumpa wskazuje termin