Widzew oficjalnie potwierdził już sensacyjny transfer. Do RTS-u dołączył dobrze znany Przemysław Wiśniewski. Jak informował Mateusz Borek klub zapłaci za Wiśniewskiego nawet do 4 mln euro, czyli 16,8 mln zł. Nie ma jednak jednogłośnych opinii, co do tego, czy 27-latek powinien tyle kosztować. Oto echa hitowej transakcji.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Kto został nowym zawodnikiem Widzewa Łódź?

Ile klub zapłacił za Przemysława Wiśniewskiego?

Jakie są opinie Artura Wichniareka na temat transferu?

Ile wynoszą najwyższe wydatki transferowe Widzewa?

Nie do wiary, jak Wichniarek zareagował na rekord Ekstraklasy

„Najwyższe zimowe wydatki transferowe europejskich klubów spoza lig TOP 5:

  • Fenerbahce — 33 mln euro
  • Sporting — 20,5 mln euro
  • Birmingham City — 18 mln euro
  • Widzew — 15,2 mln euro* [przy założeniu, że Wiśniewski kosztował 4 mln euro]
  • Besiktas — 13 mln euro” — podlicza Cezary Kawecki zajmujący się statystykami piłkarskimi.

„Podstawowy obrońca reprezentacji Polski. Polski klub wykupuje go z Serie B, a nie odwrotnie. To jest POTĘŻNY ruch. Bukari, Lerager, Drągowski, Kornvig czy Wiśniewski. Widzew zimą naprawdę wszedł na inny poziom niż reszta ESA. Wow” — wylicza Mateusz Janiak z „Przeglądu Sportowego”.

Odpowiada mu jednak Filip Modrzejewski ze Sport.pl i Prawdy Futbolu. „Wyobraźmy sobie, że polski klub X za 4 mln euro ściąga zawodnika z takim CV: — 27 lat — 5 meczów w kadrze Szkocji (porównywalna do Polski) — 14 meczów w Serie A — 71 meczów w Serie B — po zerwanych więzadłach krzyżowych. Czy w takich okolicznościach byłby to tak POTĘŻNY ruch?” — pyta prowokacyjnie dziennikarz.

W podobnym tonie wypowiada się Artur Wichniarek w Kanale Sportowym. — Dla mnie trochę przeczy wielu ekspertom, że Spezię pytają wielkie kluby Serie A o naszego Wiśniewskiego, bo jest szybki jak włoskie Pendolino. Pamiętajmy, że w piłce to nie tylko szybkość, ale jeszcze trzeba grać w piłkę — zauważa były kadrowicz.

— Po meczu z Holandią Przemek na taki poziom już wejść nie mógł. Dlatego moim zdaniem nie jest to zawodnik, który w pojedynkę rozwiąże problemy Widzewa w defensywie. To jest zawodnik, który może będzie liderem, na pewno w Górniku Zabrze funkcjonował dobrze lub bardzo dobrze. To jest zawodnik na polską Ekstraklasę, ale nie na czołowe kluby TOP 5, bo z jedną nogą i szybkością można, ale do pewnego momentu — wyjaśnia.

„Trochę dziwi tak dużo negatywnych głosów — czy to o cenie, czy piłkarzu. Przemysław Wiśniewski ma świetny profil: jest szybki, rozwinął się piłkarsko, taktycznie. W Serie B uchodził za topowego obrońcę, po poprzednim sezonie była pompka na transfer wyżej. Można było się zastanawiać, czy Bukari był wart rekordu ligi. Przy Wiśniewskim nie widzę kontrowersji” — przedstawia swoją opinię Szymon Janczyk z Weszło.com.

„Sporo tu lata teorii, że Wiśniewski byłby wart »grosze«, a 4 mln to absurdalna kwota, wywindowana dzięki temu, że pograł w kadrze. Latem Spezia odrzuciła 4 mln za Wiśniewskiego od Torino, oczekiwali wówczas ~6 mln. Jego wycena spadła przez te pół roku, a nie urosła” — przypomina dziennikarz Michał Borkowski zajmujący się m.in. Serie A.

„Drągowski — X*, Wiśniewski, Andreou, Cheng — Lerager, Shehu — Bukari, Kornvig, Fornalczyk — Zeqiri/Bergier**.

Zobaczymy, co z tego będzie, ale — pod kątem jakości piłkarskiej — za cholerę nie wygląda na skład mający grać o utrzymanie. Przenosi się tych piłkarzy do drużyn z czuba tabeli i wybór każdego do podstawowej jedenastki tych najlepszych klubów albo byłby logiczny, albo na luzie do obronienia.

* X, bo o ile o innych nabytkach Widzewa jestem w stanie coś powiedzieć, o tyle Isaac jest dla mnie totalnie anonimowy i nie wiem, jaki poziom reprezentuje (zakładam, że on będzie grać, skoro taktyka na okno zawierała sprowadzanie wyłącznie piłkarzy na już do jedenastki) — a celem posta było pokazanie, że jednostkowo jest mocno (zobaczymy drużynowo).

** Widzew kończył rundę na dwóch napastników i wyglądało to dobrze, ale w Belek ćwiczyli też ustawienie z jednym. Tu może być jeszcze tak, że Zeqiri zagra razem z Bergierem, tylko nie wiem, z którego środkowych pomocników przy tej jakości zrezygnować” — analizuje piszący dla Interii Sport Przemysław Langier.