Według relacji kolumbijskiej prokuratury, wszczęto postępowanie w sprawie „wymuszonego zaginięcia” przeciwko 64-letniemu Luisowi „Lucho” Herrerze.
Śledczy powołują się na materiał dowodowy, mający wskazywać kontakt braci Herrerów z paramilitarną grupą, w celu rzekomego uprowadzenia sąsiadów.
ZOBACZ WIDEO: Nie zawahał się. Zobacz kapitalnego gola
Prokuratura podaje, że dwóch byłych członków sił paramilitarnych zeznało o rzekomej płatności ok. 9,7 tys. dol. dla nich za zniknięcie czterech rolników w 2002 roku z powodu sporu o ziemię. Ciała dwóch z nich odnaleziono w 2008 roku. Dwóch kolejnych nie odnaleziono.
Herrera w czerwcu stawił się dobrowolnie w biurze prokuratury w Bogocie i zaprzeczył związkom ze sprawą. – To ustawka, by mnie oczernić – stwierdził były kolarz, cytowany przez portal flobikes.com.
W zeznaniach wspomniano także brata kolarza, Rafaela Herrerę. Byli paramilitarni, skazani już za te czyny, twierdzą, że ciała były pogrzebane na terenie należącym do sportowca.
Bracia Herrerowie zostali wezwani na posiedzenie 6 lutego w sprawie „przestępstwa wymuszonego zaginięcia”. Zgodnie z kolumbijskim kodeksem karnym grozi za to kara od 26 do 45 lat pozbawienia wolności.