System San, który ma wzmocnić zdolności obronne Polski, będzie wyposażony w radary, efektory do zwalczania dronów, zagłuszarki prowadzące walkę radioelektroniczną, armaty kalibru 30 i 35 mm, wielolufowe karabiny maszynowe oraz pociski rakietowe kalibru 70 mm. Taka różnorodność sprzętu pozwoli na skuteczne przeciwdziałanie zagrożeniom ze strony bezzałogowych statków powietrznych.

Głównym wykonawcą systemu będzie Polska Grupa Zbrojeniowa, ale kluczową rolę w projekcie odegrają także gdyńska firma APS oraz norweska firma Kongsberg. Współpraca z zagranicznym partnerem ma zapewnić dostęp do nowoczesnych technologii i podnieść efektywność systemu.

— Konsekwentnie budujemy system SAN, opierając decyzje na szerokich testach poligonowych i analizach doświadczeń z wojny w Ukrainie. Dzięki temu Polska wdraża nowoczesny, wielowarstwowy system antydronowy — mówił „Rzeczpospolitej” wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

Tak wojskowy ocenił system antydronowy dla Polski

Jak podaje „Rzeczpospolita”, umowa obejmuje dostawę 18 baterii systemu San, które trafią do polskiego wojska do końca 2027 r. Podpisanie kontraktu planowane jest na koniec stycznia lub kilka dni później.

Czytaj także w BUSINESS INSIDER

— Będzie to system wyposażony w szerokie spektrum sensorów i efektorów, w tym kinetycznych. Jego możliwości będą zapewniały wykrywanie i zwalczanie nie tylko BSP klasy Gierań i Gerbera, ale również mniejszych typów BSP oraz samolotów i śmigłowców — mówił w rozmowie z serwisem Defence24 gen. Artur Kuptel, szef Agencji Uzbrojenia.

Jak bardzo Polsce brakuje systemu antydronowego, można było się przekonać w nocy z 9 na 10 września 2025 r., gdy przez terytorium Białorusi 19 rosyjskich dronów naruszyło polską przestrzeń powietrzną.

Jedna z maszyn uderzyła w dom w miejscowości Wyryki-Wola. Szczęśliwie obyło się bez ofiar. Część rosyjskich maszyn została zestrzelona, a pozostałe spadły m.in. na pola i do lasów. Ich szczątki odnaleziono w wielu miejscowościach we wschodniej i centralnej Polsce.