Dlaczego o tym piszemy?
Donald Trump zainaugurował w styczniu w szwajcarskim Davos powołaną przez siebie Radę Pokoju. Państwa członkowskie mają być wybierane przez prezydenta USA na trwające trzy lata kadencje, chyba że zapłacą ponad 1 mld dol. (ok. 3,5 mld zł) za stałe członkostwo. Amerykański przywódca ma być dożywotnim prezesem Rady o niemal nieograniczonych uprawnieniach.
Prezydent USA zaprosił do gremium dziesiątki światowych przywódców, w tym Władimira Putina. Ofertę zaakceptowali liderzy m.in.: Arabii Saudyjskiej, Argentyny, Białorusi, Egiptu, Izraela, Kataru, Kazachstanu, Kosowa, Pakistanu, Paragwaju, Turcji i Węgier.
Co zrobi Chorwacja w sprawie Rady Pokoju?
— Chociaż przystąpienie Chorwacji do Rady Pokoju w obecnej formie jest niemożliwe, nadal jesteśmy zaangażowani we wspieranie wysiłków na rzecz stabilizacji sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz politycznego procesu negocjacji między Izraelem a Palestyną — powiedział w czwartek premier Chorwacji Andrej Plenković.
Zaznaczył też, że Chorwacja, podobnie jak wiele innych krajów w Europie i poza nią, dokładnie przeanalizowała wszystkie aspekty utworzenia i trybu działania Rady, a także międzynarodowe implikacje prawne i finansowe uczestnictwa w tym gremium. Oświadczył, że w środę rozmawiał na ten temat z prezydentem Chorwacji Zoranem Milanoviciem, którego poinformował o stanowisku rządu i większości parlamentarnej. Jednocześnie Plenković zapewnił, że „docenia zaproszenie jego kraju przez prezydenta Trumpa”.
- Dlaczego Chorwacja nie dołączy do Rady Pokoju?
- Jakie inne kraje wcześniej odmówiły Trumpowi?
- Kto jest prezydentem Chorwacji?
- Ile lat ma trwać kadencja członków Rady Pokoju?
Jakie kraje odmówiły Trumpowi?
Propozycja Trumpa dotycząca dołączenia do Rady Pokoju spotkała się już wcześniej z odmową kilku innych państw. Decyzję o nieprzystąpieniu do niej podjęli już przywódcy m.in. Francji, Hiszpanii, Norwegii, Szwecji, czy Wielkiej Brytanii.
Zobacz także: