Do zatrzymania 49-latka doszło w środę na warszawskim Targówku. Mężczyzna jest podejrzany o zabicie dwojga ludzi. Zarzuty wobec niego dotyczą także pozbawienia życia trzech zwierząt domowych.
Polsat News ustalił nieoficjalnie, że kobieta i mężczyzna byli rodzicami zatrzymanego, zaś on sam miał problemy z używaniem nielegalnych substancji.
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga prok. Karolina Staros przekazała, że w czwartek po godz. 13 zakończyły się czynności z mężczyzną. – Nie przyznał się on do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień – powiedziała.
Do zbrodni doszło w środę w w domu przy ulicy Pszczyńskiej na warszawskim Targówku, gdzie znaleziono zwłoki dwóch osób: kobiety i mężczyzny. Syn pary miał zabarykadować się w budynku. Wcześniej rozmawiali z nim policyjni negocjatorzy.
Warszawa. Tragedia na Targówku, ujawniono ciała dwóch osób
Rzecznik Komendy Stołecznej Policji informował w środę o przebiegu akcji. – Dostaliśmy rano informację o tym, że na jednej z posesji na terenie warszawskiego Targówka zabarykadował się mężczyzna – tłumaczył podkom. Jacek Wiśniewski.
– Wcześniej ten mężczyzna zgłosił osobie, która poinformowała służby o tym, że w mieszkaniu znajdują się zwłoki dwojga ludzi. Potwierdzili to policjanci, którzy pojawili się na miejscu – dodał.
Według Polsat News osobą, która dostała informacje o zwłokach w mieszkaniu, był współlokator 49-latka.
Domniemany sprawca zabarykadował się na piętrze tego samego budynku. Wysłano tam policyjne siły i negocjatorów. – Podjęta próba negocjacji z mężczyzną nie przyniosła spodziewanego efektu, czyli mężczyzna nie poddał się – tłumaczył rzecznik KSP.
– Negocjatorzy wypracowali taką bezpieczną sytuację do tego, aby podjąć szturm. W wyniku szturmu mężczyzna został obezwładniony i zatrzymany – przekazał podkom. Wiśniewski.
Myrcha w „Graffiti” o nowych przepisach drogowych: Dotkliwość kary będzie adekwatnaPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas

