Morderstwo na Targówku. Są nowe informacje ws. zatrzymanego 49-latka
49-letni mężczyzna, który najprawdopodobniej zaatakował dwie osoby w domu jednorodzinnym na warszawskim Targówku, nie przyznał się do winy. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Karolina Staros przekazała w rozmowie z TVN24, że w czwartek po godzinie 12 odbyły się czynności z udziałem podejrzanego. Mężczyzna usłyszał dwa zarzuty zabójstwa oraz zarzut zabicia trzech zwierząt domowych. – Nie przyznał się on do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień – przekazała prokuratorka. 49-letniemu mężczyźnie grozi kara dożywotniego więzienia.
Zobacz wideo
Zaatakował seniorkę w windzie i okradł kolejną na ulicy. 37-latek zatrzymany przez katowickich policjantów
Zwłoki dwóch kobiety i mężczyzny na warszawskim Targówku
W środę 28 stycznia w jednym z domów przy ulicy Pszczyńskiej w Warszawie znaleziono zwłoki dwóch osób. Po negocjacjach policja zatrzymała zabarykadowanego w domu 49-letniego mężczyznę. Na miejscu działania prowadzili również kontrterroryści. Negocjatorzy próbowali namówić go do opuszczenia budynku, ale nie reagował, więc zapadła decyzja o szturmie. „Policjanci potwierdzili tragiczną informację. W domu znaleziono ciała dwóch osób – kobiety i mężczyzny” – przekazano w policyjnym komunikacie. Prokuratura potwierdziła, że ofiary to rodzice 49-latka.
Czytaj także: „Zabójstwo czterolatki w Ustce. Jest decyzja sądu ws. podejrzanego funkcjonariusza”.
Źródła: IAR, Gazeta.pl, TVN24, TVP Warszawa