W wydanym pod koniec roku komunikacie Ryanair uzasadnił, że wysokie koszty dostępu do wielu lotnisk stoją w jaskrawym kontraście z krajami takimi jak Irlandia i Polska, które nie mają podatków lotniczych. Wskazał też na Szwecję, Węgry i regionalne Włochy, gdzie podatki te są znoszone „wraz z obniżaniem kosztów dostępu w celu zwiększenia ruchu, turystyki, tworzenia miejsc pracy i ożywienia gospodarczego”. W związku z tym zapowiedział redukcje w krajach „o wysokich kosztach”.
O 3 miliony miejsc mniej. Ryanair tnie tam gdzie jest drogo
Polityka Ryanaira najbardziej dotknie Hiszpanię – drugi najczęściej odwiedzany kraj świata. Po redukcji około miliona miejsc zimą, z letnich siatek połączeń zniknąć ma kolejnych około 1,2 mln miejsc. Przewoźnik zamknie dwie bazy – w regionie Asturia i mieście Vigo na zachodzie kraju. Ten sam los spotkać ma też Santiago de Compostela – cel pielgrzymek z całego świata. Linia lotnicza zapowiedziała również mniej rejsów do Santander, Saragossy i na Teneryfę.
Przyczyną decyzji jest m.in. spór o planowany wzrost opłat lotniskowych, jaki Ryanair prowadzi z państwową spółką Aeną, hiszpańskim zarządcą portów lotniczych. Przewoźnik wskazuje też na konflikt z rządem dotyczący kar za pobieranie opłat za bagaż podręczny, co uznaje za działanie „nielegalne”. Madryt zażądał 108 mln euro, ale wypłatę wstrzymała Komisja Europejska, uznając decyzję za niezgodną z unijnym prawem.
W Belgii rejsy Ryanaira zostały zmniejszone o około 22 proc. Tam w rozkładzie lotów na zimę irlandzki przewoźnik usunął 20 tras i zlikwidował milion miejsc. Cięcia dotknęły Brukselę i Charleroi, a wśród destynacji znalazł się Kraków czy Barcelona, Lizbona, Mediolan-Bergamo, Rzym-Ciampino i Majorka. Podobnie jak w przypadku innych krajów, decyzja wynika z nowego belgijskiego podatku lotniczego, który podwoił opłatę do 10 euro za pasażera.
Kolejnym krajem objętym cięciami Ryanaira są Niemcy. W rozkładzie na zimę 2025/2026 irlandzki przewoźnik zmniejszył przepustowość na 24 trasach, co oznacza likwidację prawie 800 tys. miejsc. Polityką Ryanaira zostało dotkniętych 9 lotnisk, w tym Hamburg, Berlin, Kolonia, Drezno, Dortmund i Lipsk. Przewoźnik zapowiedział, że w Lipsku, Dreźnie i Dortmundzie cięcia nie skończą się zimą, ale potrwają dłużej. W Niemczech Ryanair obwinił za te decyzje wysokie opłaty za kontrolę ruchu lotniczego. Wskazał też na płatności za bezpieczeństwo i wysokie podatki lotnicze.
Ryanair likwiduje bazy i ogranicza loty
Cięcia dotknęły też Francję. W zimowej siatce linie lotnicze zredukowały już 750 tys. miejsc i 25 tras. Z powodu wyższych podatków zawiesiły wszystkie połączenia do Brive, Strasburga i Bergerac. Przewoźnik ostrzegł, że w 2026 roku możliwe są kolejne odwołania lotów. „Ryanair opuści francuskie lotniska regionalne latem 2026 roku” – ujawnił dyrektor handlowy linii lotniczych, Jason McGuinness, w paryskim magazynie biznesowym „Challenges”. Od 27 marca wstrzyma działalność na lotnisku Clermont-Ferrand Auvergne z powodu podatków środowiskowych.
W Portugalii, również z powodu wyższych opłat za kontrolę ruchu lotniczego, Ryanair zredukuje od końca marca wszystkie sześć tras na Azory, co dotknie około 400 tys. pasażerów rocznie. Oznacza to zmniejszenie o co najmniej 20 proc. portugalskiej oferty Ryanaira. Decyzja ma wpłynąć również na kluczowe miasta, takie jak Porto i Lizbona. Uzasadniając cięcia, Ryanair wskazał w Portugalii na operatora lotnisk, spółkę ANA, i oskarżył ją o monopol.
Podczas prezentacji wyników za ostatni kwartał 2025 r. (trzeci kwartał 2025 roku fiskalnego) Ryanair przypomniał o prowadzonej polityce, zgodnie z którą wycofuje loty i trasy z rynków o wysokich kosztach i niskiej konkurencji. „Przydzieliliśmy ograniczoną przepustowość Ryanaira regionom i lotniskom, które obniżają opłaty lotniskowe i stymulują ruch, takim jak Albania, Włochy, Maroko, Słowacja i Szwecja” – informował przewoźnik.
„Graffiti”. Szokująca oferta pracy w PAN. Minister nauki wini rząd Prawa i SprawiedliwościPolsat News