FC Porto stanęło pod presją konieczności zwycięstwa w meczu z Rangers FC. Spotkanie rozpoczęło się niekorzystnie dla drużyny z Portugalii, ponieważ już w 6. minucie Djeidi Gassama wykorzystał dośrodkowanie i strzelił bramkę, mimo prób interwencji Jana Bednarka. Gra na Estadio do Dragao szybko zmieniła bieg wydarzeń.

Drużyna portugalska szybko odzyskała kontrolę nad meczem, doprowadzając do remisu w 27. minucie dzięki precyzyjnemu strzałowi Rodrigo Mory. Na prowadzenie wyszli w 36. minucie, kiedy to Francisco Moura pokonał obronę Rangers FC. Wynik 3:1 ustalono po samobójczym trafieniu Emmanuela Fernandeza, który po starciu z Bednarkiem skierował piłkę do własnej bramki.

ZOBACZ WIDEO: Nie zawahał się. Zobacz kapitalnego gola

Drugą połowę meczu zawodnicy FC Porto kontrolowali bez większych trudności, utrzymując przewagę do końca. Zwycięstwo to pozwoliło drużynie z Porto awansować do 1/8 finału Ligi Europy, unikając rundy play-off.

Kluczowe role w tym meczu odegrała polska para stoperów – Jan Bednarek i Jakub Kiwior. Defensorzy byli jednymi z najlepszych piłkarzy na boisku, mimo niepowodzeń z początku meczu. Portal A Bola ocenił obu Polaków na „szóstkę” w dziesięciostopniowej skali.

„Przy bramce Rangersów doszło do przepychanki. Nikt nie interweniował i Gassama otworzył wynik. Jednak Polak jest tak samo opanowany jak kraj, w którym się urodził, i nie dał się tym wyprowadzić z równowagi. Podanie do Moura przy drugiej bramce Porto jest podręcznikowe ” – czytamy uzasadnienie oceny Jana Bednarka.

„Nie udało mu się powstrzymać ataku w 7. minucie, co doprowadziło do zdobycia bramki przez Rangers. Potem wrócił do swojej zwykłej dobrej formy” – z kolei napisali dziennikarze o Kiwiorze.

Przedstawiciele portalu ZeroZero wyższą notę postanowili przyznać Kiwiorowi. Młodszy z Polaków otrzymał 7.1 w dziesięciostopniowej skali.

„To prawda, że ​​polski środkowy obrońca ostatecznie ponosi większą odpowiedzialność za akcję, która doprowadziła do gola przeciwnika, ale ostatecznie Kiwior odegrał ważną rolę w FC Porto, zwłaszcza w drugiej połowie, u boku Bednarka w polskiej defensywie. Pewny siebie, dobrze czujący się pod presją i mistrz uspokajających podań, były piłkarz Arsenalu dodał kolejny pozytywny występ do swojego CV” – czytamy w uzasadnieniu.

Z kolei Jan Bednarek, według dziennikarzy, zasłużył na 6.8. ” „Autor” trzeciego gola dla Porto, polski środkowy obrońca po raz kolejny pokazał swoją dominację w środku obrony niebiesko-białej formacji. Pomimo biernej postawy przy bramce Rangersów, doświadczony obrońca spisywał się solidnie przez resztę meczu i odegrał kluczową rolę w zapewnieniu prowadzenia w pierwszej połowie” – ocenili przedstawiciele portalu ZeroZero.