W ostatnim czasie głośno jest na temat konfliktu pomiędzy PKOl i ministerstwem sportu. Podczas ślubowania reprezentacji na igrzyska olimpijskie Radosław Piesiewicz publicznie zwrócił się do ministra Jakuba Rutnickiegp.

– Panie ministrze, mam nadzieję, że uda nam się na pięć minut, tak jak pana wczoraj zapraszałem, pójść na piąte piętro na szybką kawę, byśmy chociaż chwilę porozmawiali na temat polskiego sportu – powiedział Piesiewicz.

ZOBACZ WIDEO: Czy wrócimy z Włoch z medalem? Kampania WP.PL #DZIEJESIEWPOLSCE

– Dziękuję za wczoraj, to było bardzo dobre spotkanie. Mam nadzieję, że polski sport łączy. Sport powinien być apolityczny, bez barw – dodał szef PKOl, wspominając czwartkowe mediacje pomiędzy nim a szefem PZN Adamem Małyszem, w które zaangażowany był Rutnicki.

Po wypowiedzi kamery pokazały siedzącego obok ministra Rutnickiego prezydenta Karola Nawrockiego, który uśmiechnął się w stronę Piesiewicza.

Tło konfliktu to zmiany w oficjalnej kadrze nominowanej przez PZN. Strony sporu wcześniej opublikowały ostre stanowiska, a następnie spotkały się na mediacjach u ministra sportu. Rozmowy opisano jako przebiegające „w bardzo dobrej atmosferze dialogu”.

Z kolei konflikt pomiędzy PKOl i ministerstwem sportu ciągnie się od ponad dwóch lat, gdy władze przejęła koalicja 15 października. Wtedy ministrem sportu został Sławomir Nitras, który wielokrotnie publicznie krytykował Piesiewicza.