Na początku roku w Funduszu Dobrobytu Narodowego (FNB) pozostało 4 bln 100 mld rubli (ok. 189 mld zł) niewydanych środków — to rezerwy walutowe i złoto przechowywane na kontach Banku Rosji.
Eksperci Centrum Prognoz Ekonomicznych Gazprombanku, trzeciego co do wielkości aktywów banku państwowego w Rosji, przypominają, że tempo wykorzystywania zgromadzonych rezerw jest ściśle uzależnione od tego, jak długo utrzymują się niskie ceny ropy oraz jak głęboki jest ich spadek.
Utrzymywanie się niskich cen ropy przy szybkim spadku rezerw FNB systematycznie skraca czas, jakim dysponuje Rosja na dostosowanie polityki fiskalnej. A to może oznaczać, że korekta budżetu, bolesne cięcia wydatków lub wzrost zadłużenia staną się nieuniknione.
W praktyce oznacza to, że rząd sięga po środki z Funduszu Dobrobytu Narodowego dopiero wtedy, gdy cena baryłki ropy spada poniżej tzw. progu budżetowego, wynoszącego ok. 59 dol. za baryłkę (ok. 209 zł).
Według szacunków CPE Gazprombanku, jeśli ceny ropy utrzymają się na poziomie ok. 40 dol. (ok. 141 zł) za baryłkę, to środki w FNB wystarczą nieco ponad rok.
Jeśli notowania spadną jeszcze głębiej do 30–35 dol. (ok. 106–124 zł), fundusz może zostać wyczerpany już przed końcem bieżącego roku budżetowego.
Gdyby ropa kosztowała 50 dol. (ok. 177 zł) za baryłkę, zapasy FNB starczyłyby na ok. 2,5 roku.
Rezerwy pod presją, budżet do korekty
Eksperci Gazprombanku zwracają też uwagę na dodatkowe wydatki z FNB przeznaczone na inne cele — np. na inwestycje w projekty infrastrukturalne. W obecnym budżecie na lata 2026–2028 przewidziano z tego tytułu 1 bln rubli (ok. 46 mld zł).
Zbliżanie się terminu spodziewanego wyczerpania płynnej części FNB do ok. roku prawdopodobnie będzie wymagało przeglądu poziomu ceny odcięcia poniżej 59 dol. (ok. 208 zł)
— piszą analitycy banku.
Oznaczałoby to konieczność rewizji wydatków federalnego budżetu albo źródeł jego dochodów.
Fundusz na granicy wyczerpania
Przed inwazją na Ukrainę Fundusz Dobrobytu Narodowego — który przez wiele lat był systematycznie zasilany nadwyżkami z eksportu ropy i gazu — dysponował 113 mld dol. (ok. 399 mld zł) płynnych aktywów. Była to suma znacząca nie tylko nominalnie: odpowiadała aż 6,5 proc. rosyjskiego PKB, co dawało władzom realną poduszkę bezpieczeństwa na wypadek kryzysu gospodarczego lub załamania dochodów budżetowych.
W kolejnych latach, wraz z rosnącymi wydatkami wojennymi i koniecznością łatania narastającego deficytu, zasoby funduszu zaczęły jednak szybko topnieć. Do początku 2026 r. ich wartość zmniejszyła się 2,5-krotnie — do 52 mld dol. (ok. 184 mld zł). Jeszcze bardziej wymowny jest spadek w ujęciu względnym: udział płynnych aktywów FNB w PKB skurczył się aż 3,5-krotnie, do zaledwie 1,9 proc. PKB, co wyraźnie ogranicza pole manewru rządu w polityce fiskalnej.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Putin sięga po ostatnie oszczędności
Skala uszczuplenia rezerw widoczna jest także w strukturze aktywów funduszu. Po latach intensywnych wydatków — zarówno na kosztowne megaprojekty infrastrukturalne, jak i na bieżące łatanie dziur budżetowych — zapasy złota zmniejszyły się o 71 proc., z 554 do 160 ton.
Jeszcze bardziej zawężone stały się rezerwy walutowe: obecnie w funduszu pozostały niemal wyłącznie chińskie juany o wartości ok. 30 mld dol. (ok. 106 mld zł). To najniższy poziom rezerw walutowych od momentu utworzenia FNB w 2008 r., co dodatkowo podkreśla skalę wyczerpywania się finansowej poduszki państwa.
W pierwotnym projekcie budżetu na 2026 r. Ministerstwo Finansów zakładało, że fundusz nie będzie wykorzystywany, licząc na zachowanie rezerw i finansowanie deficytu budżetowego poprzez dług. Jednak załamanie cen rosyjskiej ropy, sprzedawanej z rekordowymi upustami od początku wojny (między innymi po sankcjach administracji Donalda Trumpa), zmusiło rząd do „rozkosztowania” funduszu. Od 16 stycznia do 5 lutego Ministerstwo Finansów sprzeda waluty i złoto o łącznej wartości ok. 192 mld rubli (prawie 9 mld zł), żeby zrekompensować niedobory dochodów ze sprzedaży surowców.
Według Bloomberga, pod koniec stycznia gatunek ropy Urals był sprzedawany za granicą po 36–38 dol. za baryłkę (ok. 127–134 zł), przy tym w budżecie zakładano 59 dol. (ok. 209 zł). Taka różnica — jak prognozują analitycy Alfa-Banku — może oznaczać niedobór dochodów z sektora naftowo-gazowego rzędu 3 bln rubli (ok. 138 mld zł) i deficyt powyżej zakładanego w planie budżetowym.