Pierwszym finalistą turnieju singla mężczyzn po morderczym pięciosetowym boju został Hiszpan Carlos Alcaraz, który pokonał Niemca Alexandra Zvereva 6:4, 7:6(5), 6:7(3), 6:7(4), 7:5. Drugi półfinał gry pojedynczej panów również zapowiadał się interesująco. Zmierzyli się w nim broniący tytułu Jannik Sinner i celujący w rekordowe 25. wielkoszlemowe mistrzostwo Novak Djoković. Serb nie był faworytem tego starcia, ale po trwającej cztery godziny i 9 minut walce pokonał Włocha 3:6, 6:3, 4:6, 6:4, 6:4.
Początek wieczornego pojedynku nie był udany w wykonaniu doświadczonego tenisisty z Belgradu. Djoković wolno wszedł w mecz i już w drugim gemie gładko oddał podanie. Po zmianie stron Włoch mógł podwyższyć wynik, lecz tym razem „Nole” obronił break pointa. Potem problemy przy własnym podaniu miał reprezentant Italii, jednak wygrał serwis i odskoczył na 4:1.
ZOBACZ WIDEO: Mocne słowa Igi Świątek na konferencji! Nie gryzła się w język!
Wicelider rankingu ATP miał zatem korzystny wynik, ale jego przewaga na korcie zaczęła z czasem zanikać. Od połowy pierwszego seta dało się zauważyć, że Djoković wskoczył na wyższy poziom. Poprawił się przy własnym podaniu i już nie dał się zaskoczyć w partii otwarcia. Losów premierowej odsłony nie udało się mu co prawda odwrócić, bo w dziewiątym gemie Sinner wykorzystał setbola, ale dawało to 38-latkowi pewne nadzieje na przyszłość.
I Djoković zdołał zaskoczyć 24-letniego przeciwnika w drugiej części pojedynku. Serb uczynił to w czwartym gemie, w którym mocno nacisnął na returnie. W ważnych momentach Sinner popełnił kilka błędów w wymianach i w efekcie stracił serwis. Potem Włoch miał wielką szansę, aby natychmiast odrobić breaka, jednak zmarnował trzy kolejne break pointy.
Djoković bezwzględnie wykorzystał słabszą postawę rywala. Wywalczonej przewagi nie zamierzał oddawać. Gdy miał problemy, to z pomocą przychodził mu serwis. Pierwsze podanie pozwoliło mu wyjść z opresji w piątym i siódmym gemie. Przy stanie 5:3 wielki mistrz miał piłki setowe i przy pierwszej okazji wyrównał rezultat spotkania na 1-1 w setach.
W trzeciej partii obaj tenisiści długo trzymali serwis. Djoković jako pierwszy wypracował break pointa, jednak Włoch uratował się w piątym gemie świetnym bekhendowym minięciem po linii. Potem nastąpił moment, w którym Serba złapał lekki kryzys. W dziesiątym gemie Sinner ruszył do ataku na returnie i szybko wywalczył trzy setbole. Przy drugim będący pod presją Serb wyrzucił piłkę i faworyt zamknął tę część pojedynku cennym przełamaniem.
Gdy wydawało się, że Sinner uzyskał przewagę na korcie, fatalnie rozpoczął czwartego seta. W pierwszym gemie powtórzyła się sytuacja z drugiej odsłony, gdy Djoković wyczuł swoją szansę na returnie. Włoch przegrał parę wymian i w efekcie stracił podanie. Zamiast pójść za ciosem po świetnym zakończeniu poprzedniej partii, ponownie podał rywalowi pomocną dłoń.
Czwarty obecnie tenisista robił wszystko, aby utrzymać przewagę przełamania. Przez większą część seta serwował na wysokim poziomie. Problemy Djokovicia zaczęły się w końcowej fazie, gdy coraz bliżej była wizja doprowadzenia do remisu w całym meczu. W ósmym gemie Serb obronił jednak dwa break pointy i odskoczył na 5:3. Potem utrzymał nerwy na wodzy, gdy serwował po seta. Sinner odparł jeszcze dwa setbole, ale przy trzeciej okazji jego rywal dopiął swego i wyrównał stan pojedynku na 2-2.
Taka sytuacja sprawiła, że faworyzowany reprezentant Italii musiał wejść na wyższy poziom, jeśli chciał przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Djoković szybko znalazł się pod dużą presją na początku piątej części pojedynku. Bronił się jednak znakomicie. W drugim gemie odparł dwa break pointy, natomiast w czwartym aż trzy. W tak ważnym momencie zaprezentował kapitalny tenis, posyłając świetne wygrywające uderzenia.
Mimo trudnej sytuacji Djoković nie poddał się i pozostał w grze. Znów dał sobie szanse na odwrócenie tendencji i cierpliwie czekał na swoje szanse. W siódmym gemie nastąpił zwrot akcji, o który starał się Serb. „Nole” wypracował break pointa i po błędzie rywala zdobył przełamanie na 4:3. Sinner ruszył wówczas do ostatniego ataku. Uzyskał trzy break pointy, lecz przegrał pięć kolejnych punktów. W dziesiątym gemie Włoch jeszcze raz przycisnął i nawet obronił dwie piłki meczowe. Przy trzeciej jednak pomylił się i to Serb mógł cieszyć się z gigantycznej wygranej.
Po pięciosetowej batalii Djoković odniósł piąte w karierze zwycięstwo nad Sinnerem i przerwał serię pięciu kolejnym porażek z Włochem (bilans gier 5-6). Wielki mistrz zagrał znakomicie. Skończył 46 piłek, zanotował 42 niewymuszone błędy i obronił 16 z 18 break pointów. Reprezentant Italii miał aż 72 wygrywające uderzenia, 42 pomyłki, a do tego zdobył o 12 punktów więcej od Serba (152-140). Mimo tego obrońca tytułu zszedł z kortu pokonany.
Zwycięski Djoković awansował do finału międzynarodowych mistrzostw Australii. O tytuł powalczy w niedzielę (1 lutego), a jego przeciwnikiem będzie najwyżej rozstawiony na kortach Melbourne Park Hiszpan Carlos Alcaraz.
Australian Open, Melbourne (Australia)
Wielki Szlem, kort twardy, pula nagród 111,5 mln dolarów australijskich
piątek, 30 stycznia
półfinał gry pojedynczej:
Novak Djoković (Serbia, 4) – Jannik Sinner (Włochy, 2) 3:6, 6:3, 4:6, 6:4, 6:4
Program i wyniki turnieju mężczyzn