- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Jak pisaliśmy w Onecie 20 stycznia, samorządy z Podhala apelowały do premiera Donalda Tuska o to, by ten „kolejny raz nie sprzedawał kolejki na Kasprowy Wierch”. Takie obawy pod Tatrami wywołała informacja, jaka wyciekła ze spotkania rady nadzorczej PKL w połowie 2025 r. Zarząd spółki poinformował wówczas, że jej właściciel (Polski Fundusz Rozwoju) rozważa scenariusz, w którym sprzedaje mniejszościowy pakiet PLK na giełdzie i w ten sposób zdobywa środki na nowe inwestycje w sektor turystyczny.
- Dlaczego Polski Fundusz Rozwoju zrezygnował z giełdowego debiutu PKL?
- Jakie były powody protestu górali przeciwko debiutowi PKL?
- Czy Polski Fundusz Rozwoju planował sprzedaż kontrolnego pakietu akcji PKL?
- Jakie zmiany w sytuacji PKL były omawiane z wicepremierem?
Teraz jednak PFR całkowicie się z tych planów wycofuje.
„W toku prowadzonych rozmów PFR zapoznał się ze stanowiskami wszystkich Stron. W wyniku ich analizy PFR podjął decyzję o odstąpieniu od dalszych prac nad emisją akcji PKL na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Jesteśmy przekonani, że w obecnych uwarunkowaniach jest to rozwiązanie najlepsze dla Spółki, tym samym leży w interesie wszystkich zainteresowanych Stron” — podkreślono w komunikacie Funduszu.
PFR poinformował, że analiza różnych scenariuszy pozyskania kapitału dla wieloletniego programu inwestycyjnego PKL obejmowała także ewentualny debiut giełdowy. PFR zaznaczył, że rozważany debiut nie oznaczał sprzedaży spółki ani utraty kontroli właścicielskiej, a jego celem było zapewnienie stabilnego i długoterminowego finansowania szeregu inwestycji na Podhalu i w Małopolsce.
PSL przyznaje się do błędu. „Prywatyzacja z 2013 r. była błędem”
W ostatnich tygodniach władze Zakopanego spotkały się w Sejmie m.in. z wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, aby zainterweniować w sprawie planów PFR dotyczących debiutu giełdowego PKL. Kosiniak-Kamysz podkreślał wtedy, że sprzedaż PKL w 2013 r. była błędem, którego nie należy powtarzać, a spółka obecnie jest w dobrej kondycji i nie wymaga pilnego dokapitalizowania.
Więcej o sprawie pisaliśmy w tekście: „Górale grożą protestami. Chodzi o PKL. »Ogromne niezadowolenie społeczności Podhala«”.