Od pewnego czasu Zbigniew Boniek na łamach Weszło prowadzi swój cykl „Zibi Top”, na łamach którego odpowiada na przeróżne pytania od czytelników. W najnowszym odcinku został zapytany o to, czy zwolniłby Czesława Michniewicza po mundialu w Katarze. „Gdybym już zrobił go trenerem pierwszej kadry i wyszlibyśmy z grupy do 1/8 finału, to pewnie bym go nie zwolnił” — ocenił były prezes PZPN.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Co mówi Zbigniew Boniek o obietnicy Mateusza Morawieckiego?
Jakie jest zdanie Bońka na temat zwolnienia Czesława Michniewicza?
Na co Zbigniew Boniek sugeruje przeznaczyć 40 milionów złotych?
Co to jest afera premiowa związana z reprezentacją Polski?
Zbigniew Boniek wrócił do afery premiowej. I nagle takie słowa o Mateuszu Morawieckim
Przypomnijmy, że to właśnie wtedy wybuchła tzw. afera premiowa, o której głośno było w całej Polsce. W związku z tym Boniek nie odpuścił sobie także „szpileczki” w stronę byłego premiera Mateusza Morawieckiego. „A tak notabene, to uważam, że w życiu trzeba dotrzymywać obietnic. Szczególnie jeśli są to obietnice powszechnie znane. Bo obietnice czasami są pod względem prawnym tak samo ważne, jak podpisane umowy” — zaczął.
„Skoro pan Morawiecki kiedyś powiedział, że za awans do fazy pucharowej da 40 milionów złotych, to powinien je dać. Nie mówię, że koniecznie do kieszeni polskich piłkarzy, ale wypadałoby, żeby te pieniądze zostały przekazane na rozwój piłki młodzieżowej, dziecięcej. Bo na razie oprócz obietnicy, że »dam Wam 40 milionów«, to ja tych pieniędzy nie widzę. A to nie najlepiej świadczy o tej obietnicy” — dodał Boniek w Weszło.