• Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

Badanie na zlecenie Centrum Mieroszewskiego zrealizowała w Ukrainie pracownia Info Sapiens (próba 1010; wywiady telefoniczne wspomagane komputerowo — CATI). Dane zebrała w listopadzie ubiegłego roku.

***

Uczestnikom badania zadano pytanie: które z państw europejskich najbardziej pomaga Ukrainie w sferze wojskowej? 32 proc. wskazało na Wielką Brytanię. Zdaniem 29 proc. Ukraińców to Niemcy. Polska znalazła się na trzecim miejscu — tej odpowiedzi udzieliło 14 proc. ankietowanych. Kolejna jest Francja z 4-proc. wynikiem. Opcję „trudno powiedzieć” wybrało 13 proc. osób.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

W grudniu 2024 r. kolejność była ta sama: zapytano wówczas, które z europejskich państw najbardziej pomogło Ukrainie w obu obszarach (wojskowym i humanitarnym). Na pierwszym miejscu znalazła się Wielka Brytania (34 proc.), na drugim Niemcy (29 proc.), a na trzecim Polska (23 proc.).

  • Jakie państwo najbardziej pomaga Ukrainie w sferze wojskowej?
  • Ile procent Ukraińców wskazało Polskę jako pomocnika?
  • Kto plasuje się na pierwszym miejscu w pomocy humanitarnej według Ukraińców?
  • Jakie są oceny polskich polityków według badania?

Kolejne pytanie brzmiało: który europejski kraj zapewnia największą pomoc humanitarną? 25 proc. zapytanych o zdanie Ukraińców odpowiedziało, że Niemcy, zaś 23 proc. uważa, że Polska. Na Wielką Brytanię wskazało 11 proc. ankietowanych. Opcję „trudno powiedzieć” wybrało 26 proc.

Spośród polskich polityków uczestnicy badania „bardzo pozytywny” lub „raczej pozytywny” (łącznie 47 proc.) stosunek mają do premiera Donalda Tuska. Dalej plasują się minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski (37 proc.) i prezes PiS Jarosław Kaczyński (25 proc.).

„Pomagają, ale się nie chwalą”. Były ambsador RP w Kijowie o polskich władzach

„Niemcy są mistrzami świata w autopromocji. Brytyjczycy zaś mocno zaznaczają swoją obecność na Ukrainie — są lepsi w maratony, podczas gdy my wyspecjalizowaliśmy się w sprincie. Polskie władze pomagają, ale wraz ze wzrostem postaw sceptycznych niekoniecznie się tym chwalą. Poza tym nasze zasoby są na wyczerpaniu: nasz przemysł obronny nie jest w stanie produkować tyle, co niemiecki” — powiedział „Rzeczpospolitej” Bartosz Cichocki, do 2023 r. ambasador RP w Kijowie.