Coco Gauff zakończyła swój udział w tegorocznym Australian Open na etapie ćwierćfinału, przegrywając wyraźnie z Eliną Switoliną 1:6, 2:6. Po meczu Amerykanka nie kryła frustracji — kamery uchwyciły, jak w tunelu prowadzącym do szatni rozbiła rakietę o podłogę. Gauff zwróciła się do organizatorów turnieju z apelem o lepszą ochronę prywatności zawodników poza kortem.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jak Iga Świątek skomentowała brak prywatności?
Co mówiła Coco Gauff po incydencie na Australian Open?
Jakie działania podejmują władze tenisa w odpowiedzi na prośby zawodników?
Jakie jest zdanie Novaka Djokovica na temat kamer w szatniach?
Tak Coco Gauff tłumaczyła się po głośnym incydencie
— Próbowałam pójść tam, gdzie nie ma kamer — powiedziała na konferencji prasowej.
— Mam zastrzeżenia do przekazu telewizyjnego. Czuję, że niektórych momentów nie trzeba pokazywać. Wydaje mi się, że jedynym prywatnym miejscem w tym turnieju jest szatnia — twierdzi Coco Gauff. Podkreśliła, że w przeszłości zadeklarowała, iż nie będzie więcej łamać rakiet na korcie, bo to nie jest dobry przykład dla dzieci i kibiców na trybunach. Konsekwentnie dochowuje własnej obietnicy. Broni jednak swojego zachowania poza kortem.
Tenisistka tłumaczyła, że lepiej jest natychmiast wyrzucić z siebie negatywne emocje, niż je tłumić, ponieważ w przeciwnym razie mogłaby być nieprzyjemna dla osób ze swojego otoczenia. Zaznaczyła, że nie chce wyładowywać frustracji na członkach swojego zespołu, którzy — jak podkreśliła — są dobrymi ludźmi i nie zasługują na takie traktowanie.
Wypowiedź Gauff pokazuje, że temat ochrony prywatności sportowców podczas największych imprez tenisowych staje się coraz bardziej aktualny. Zawodniczki apelują do organizatorów o wyznaczenie stref, w których będą mogły odreagować emocje bez obecności kamer i błysków fleszy.
Iga Świątek wspomniała o zoo
Brak prywatności skomentowała po porażce z Jeleną Rybakiną w ćwierćfinale Iga Świątek.
— Pytanie brzmi, czy jesteśmy tenisistami, czy zwierzętami w zoo, które obserwuje się, nawet gdy defekują? Oczywiście przesadzam, ale byłoby miło mieć trochę prywatności. Przestrzeń, w której możesz coś robić, nie będąc obserwowaną przez cały świat — stwierdziła Świątek.
Iga ŚwiątekRobert Prange / Getty Images
Na słowa Świątek postanowił zareagować jeden z tenisowych działaczy.
— Znalezienie odpowiedniej równowagi między prezentacją osobowości i umiejętności tenisistów a zapewnieniem im komfortu i prywatności jest naszym priorytetem — wyjaśnił jeden z działaczy, cytowany przez agencję Reutersa.
Djoković mówi „Big Brother”, a tenisowe władze odpowiadają
Z kolei dziennikarz Ben Rothenberg przypomina, że Novak Djokovic obecność kamer w szatni porównał do programu „Big Brother”.
Rothenberg zapytał również władze tenisa o awanturę podczas Australian Open 2026 związaną z brakiem prywatności. Oto jaką odpowiedź otrzymał:
„Znalezienie właściwej równowagi między pokazaniem osobowości i umiejętności zawodników a zapewnieniem im komfortu i prywatności jest priorytetem dla AO. Co roku zapewniamy więcej prywatnych przestrzeni dla zawodników, gdzie mogą się zrelaksować, skupić na przygotowaniach i pracować z drużynami prywatnie. Obejmuje to pokój ciszy dla graczy i pokoje strategiczne, pokój do spania, prywatne szatnie, pokoje medyczne, zdrowotne, wellness i kosmetyczne” — tłumaczą tenisowe władze.
„Kamery rejestrujące kulisy są umieszczone w strefach operacyjnych, gdzie zawodnicy się rozgrzewają i odbywają podróż na boisko i z powrotem. Wszystko to ma na celu umożliwienie fanom głębszej więzi ze sportowcami. I pomóc im budować bazę fanów. Naszym celem jest zawsze tworzenie środowiska, które wspiera zawodników w osiąganiu najwyższych wyników, a jednocześnie pomaga kibicom docenić ich umiejętności, profesjonalizm i osobowość. Jak zawsze, cenimy sobie opinie od graczy i będziemy nadal współpracować, aby zapewnić odpowiednią równowagę” — dodają.
Po kilku ostatnich incydentach można spodziewać się, że w najbliższych tygodniach władze tenisa spróbują odpowiedzieć na prośby zawodników, którzy w ostatnim czasie coraz częściej skarżą się na brak prywatności.