W ostatnich dniach było gorąco wokół powołań polskich sportowców na rozpoczynające się w piątek zimowe igrzyska olimpijskie. Dziś prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Radosław Piesiewicz, był gościem RMF FM. W rozmowie z Krzysztofem Ziemcem przekazał, że zarówno Karol Nawrocki, jak i Andrzej Duda, jadą na włoskie igrzyska. Poinformował też, na jakich odbędzie się to zasadach. 

Piesiewicz stawia na trzy medale Biało – Czerwonych we Włoszech: złoty, srebrny i brązowy. Powiedział, że największe nadzieje wiąże z łyżwiarzami szybkimi, m. in. Damianem Żurkiem, ale nie wyklucza też miejsca na podium snowboardzistki Aleksandry Król-Walas. Dodał, że w razie słabszego wyniku polskich sportowców nie zamierza podawać się do dymisji.

Radosław Piesiewicz: Karol Nawrocki i Andrzej Duda będą na igrzyskach. Ten drugi jedzie na swój koszt

Ciekawie zrobiło się, gdy dyskusja zeszła na temat dwóch prezydentów – obecnego i byłego. Szef PKOl-u przekazał, że obaj pojawią się we Włoszech.

– Pan prezydent Nawrocki weźmie udział w ceremonii otwarcia. To jest głowa państwa, pierwszy kibic reprezentacji olimpijskiej, ponad wszystko. Mamy umówione spotkanie z panią przewodniczącą Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, Kirsty Coventry. Pan prezydent będzie chciał obejrzeć sportowców. Jest szansa, że akurat w tym czasie nasi łyżwiarze figurowi będą walczyli o medale – powiedział Piesiewicz.

W Italii będzie też obecny Andrzej Duda.

– Uwielbia narty, sporty zimowe. Sam dobrze jeździ na nartach. Z tego, co wiem, jedzie też do Włoch – mówił szef PKOl-u. A na pytanie prowadzącego, na czyj koszt Duda udaje się na igrzyska, Piesiewicz odpowiedział: – Na swój koszt. Jedzie z budżetu prywatnego. Na pewno jedzie jako kibic, a nie były prezydent. Pan prezydent świetnie sobie radzi po skończonej dobrej prezydenturze i myślę, że wie, co chce robić w życiu. Cieszę się, że będzie, bo to pokazuje, że kocha sport.

Fot. Newspix.pl 

WIĘCEJ O IGRZYSKACH NA WESZŁO: