Dyżurny Komenda Powiatowa Policji w Jarocinie odebrał zgłoszenie dotyczące młodego koziołka, który błąkał się po miejscowości Kretków. Zwierzę było wyraźnie zagubione, a co więcej – wyjątkowo ufne wobec ludzi, co wzbudziło niepokój zgłaszających.
Po dotarciu na miejsce policjanci zauważyli koziołka spacerującego ulicą. Gdy radiowóz zatrzymał się, zwierzę bez wahania podbiegło do samochodu, nie wykazując żadnego strachu. Jeden z funkcjonariuszy szybko przekonał się, że maluch idzie za nim krok w krok, jakby szukał opieki.
- Co spowodowało interwencję policji w Kretkowie?
- Jak zachował się koziołek w obecności policjantów?
- Gdzie trafi koziołek po zabezpieczeniu?
- Dlaczego koziołek potrzebował pomocy policji?
Choć z natury sarny są dzikie i płochliwe, ten młody koziołek sprawiał wrażenie oswojonego. Pozostawienie go bez pomocy mogłoby skończyć się tragicznie – takie zwierzę nie jest w stanie samodzielnie przetrwać w naturalnym środowisku.
Funkcjonariusze z Posterunek Policji w Żerkowie, za pośrednictwem dyżurnego, skontaktowali się z leśniczym. Wspólnie podjęto decyzję, że zwierzę musi zostać objęte opieką. Do czasu przekazania go specjalistom koziołek został zabezpieczony na jednej z posesji, dzięki uprzejmości jej właściciela.
Docelowo maluch trafi do ośrodka zajmującego się opieką nad dzikimi zwierzętami, gdzie otrzyma fachową pomoc i szansę na bezpieczny powrót do naturalnego środowiska.