Wspólne manewry Iranu, Chin i Rosji mają się odbyć w połowie lutego na północnych wodach Oceanu Indyjskiego. Jak przekazała półoficjalna agencja Tasnim, Teheran uprzedził także o planowanych w najbliższą niedzielę i poniedziałek ćwiczeniach z użyciem ostrej amunicji w rejonie Cieśniny Ormuz, będącej kluczowym korytarzem żeglugowym prowadzącym do Zatoki Perskiej.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
- Gdzie odbędą się wspólne manewry Iranu, Chin i Rosji?
- Jakie ćwiczenia planuje Iran w Cieśninie Ormuz?
- Ile baryłek ropy przepływa przez Cieśninę Ormuz dziennie?
- Jakie siły morskie wysłała administracja Trumpa do regionu?
Cieśnina Ormuz to strategiczne miejsce dla Iranu i USA
Cieśnina Ormuz, łącząca Zatokę Perską z Zatoką Omańską, to jeden z najbardziej wymagających szlaków żeglugowych na świecie. W najwęższym miejscu ma zaledwie 33 km szerokości, a ruch tankowców odbywa się dwoma wyznaczonymi pasami o szerokości około 3 km oddzielonymi strefą buforową. Mimo że wody cieśniny należą do Iranu i Omanu, zgodnie z Konwencją Narodów Zjednoczonych o prawie morza traktowana jest jako międzynarodowy szlak żeglugowy, co zapewnia swobodę przepływu zarówno statkom cywilnym, jak i wojskowym. Iran jednak niejednokrotnie wyrażał sprzeciw wobec tej interpretacji.
Znaczenie gospodarcze regionu jest ogromne. Przez Ormuz przepływa jedna piąta światowego handlu ropą naftową, czyli około 20 mln baryłek dziennie. Cieśnina jest również trasą dla jednej piątej światowego handlu skroplonym gazem ziemnym (LNG), głównie eksportowanego przez Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Konflikt Iranu z USA
Planowane ćwiczenia odbywają się w kontekście narastającego konfliktu ze Stanami Zjednoczonymi, który zaostrzył się na przełomie grudnia i stycznia, kiedy w Iranie doszło do masowych demonstracji brutalnie tłumionych przez władze. Administracja prezydenta Donalda Trumpa dąży do zawarcia nowego porozumienia nuklearnego z Teheranem i w ramach presji wysłała do regionu siły morskie. W rejonie Zatoki Perskiej stacjonuje lotniskowiec USS Abraham Lincoln wraz z grupą uderzeniową, w tym trzema okrętami desantowymi. Prezydent Trump sugerował, że jeśli rozmowy w sprawie programu nuklearnego zakończą się fiaskiem, Stany Zjednoczone mogą rozważyć użycie siły.