- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
— W piątek około godz. 11:30 policjanci z komisariatu w Gdyni Chyloni otrzymali zgłoszenie od kobiety, która prosiła o interwencję wobec jej agresywnego partnera. Mężczyzna miał dobijać się do drzwi ich mieszkania oraz grozić jej pozbawieniem życia. Gdy na miejsce przyjechali funkcjonariusze, mężczyzna na nich przekierował swoją agresję. Jednego z policjantów znieważył oraz zaatakował fizycznie — informuje Onet Krzysztof Czarnecki, rzecznik gdyńskiej policji.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
- Dlaczego Paweł N. został zatrzymany?
- Ile zarzutów usłyszał Paweł N.?
- Kiedy Paweł N. wyszedł z aresztu?
- Co mówią przedstawiciele prokuratury w tej sprawie?
„Dwa dni był na wolności”
Policjanci obezwładnili i zatrzymali 44-letniego mieszkańca Gdyni. Mężczyzna usłyszał cztery zarzuty: kierowania gróźb karalnych wobec swojej partnerki, znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza oraz uszkodzenia mienia.
Jak nieoficjalnie dowiedział się Onet, zatrzymany to Paweł N. („Nazar”), antyukraiński patostreamer z Gdyni, dobrze znany organom ścigania. Ciąży na nim łącznie kilkadziesiąt zarzutów.
Mężczyzna zrywał ukraińskie flagi, w sieci kręcił transmisje, gdzie nawoływał do nienawiści. Jest podejrzany o groźby wobec właścicielki ukraińskiej restauracji.
Mężczyzna już wcześniej usłyszał zarzuty o nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym, stosowanie gróźb (w kierunku kobiety, która wywieszała ukraińskie flagi), propagowanie przemocy i propagowanie symboli popierających rosyjską agresję na Ukrainę.
Jak podawała „Gazeta Wyborcza”, Paweł N. łamał zakazy zbliżania się do osób, którym wcześniej groził.
W grudniu Paweł N. został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Onet dowiedział się nieoficjalnie, że Paweł N. wyszedł z aresztu 28 stycznia. — Na wolności był niecałe dwa dni — komentuje jeden ze śledczych. Jak to możliwe, że Paweł N. wyszedł tak szybko z aresztu? Nieoficjalnie słyszymy, że składał zażalenia do sądu na decyzje o tymczasowym areszcie.
Poprosiliśmy o komentarz przedstawicieli prokuratury i sądu. Czekamy na odpowiedzi.
W sprawie zatrzymanego w piątek 44-letniego mężczyzny prokurator wystosował do sądu rejonowego w Gdyni wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztu. W niedzielę sąd ma podjąć w tej sprawie decyzję.