Dym wydobywający się z obudowy komputera to widok, którego nie chce zobaczyć żaden użytkownik PC. Streamerka jessick pokazała jednak, że to realny scenariusz – na jej nagraniu widać, jak kabel zasilający kartę graficzną zaczyna się przegrzewać i dymić.

Problemy ze spalonymi wtyczkami zasilania 16-pin w nowoczesnych kartach graficznych stają się coraz poważniejszym i częściej zgłaszanym zjawiskiem. Od miesięcy w sieci krążą liczne zdjęcia przedstawiające stopione przewody zasilające, uszkodzone adaptery oraz nadtopione gniazda na samych kartach graficznych. Co szczególnie niepokojące, awarie te bardzo często pojawiają się nagle i bez wcześniejszych, wyraźnych sygnałów ostrzegawczych.

W wielu przypadkach użytkownicy dowiadywali się o problemie dopiero po fakcie – gdy komputer odmówił uruchomienia. Zdarzało się, że jedynym „ostrzeżeniem” był charakterystyczny zapach spalenizny wydobywający się z obudowy. Dla sprzętu kosztującego kilkanaście tysięcy złotych to scenariusz, który trudno uznać za akceptowalny.

Kabel zaczął się dymić

Kolejny głośny przypadek został niedawno nagłośniony w mediach społecznościowych. Streamerka jessick opublikowała w serwisie X wideo, na którym widać komputer wyposażony w kartę graficzną – najprawdopodobniej MSI GeForce RTX 4090 Gaming X Trio – oraz wyraźny dym unoszący się z przegrzewającego się kabla zasilającego. Wszystko wskazuje na to, że problem dotyczył adaptera 16-pin, który zaczął się przegrzewać do niebezpiecznego poziomu.

Problem wynika z budowy złącza

Źródłem tych awarii jest sama konstrukcja nowego złącza 16-pin (12VHPWR / 12V-2×6). Przy intensywnej eksploatacji, a zwłaszcza przy niedoskonałym dociśnięciu wtyczki lub jej częściowym wysunięciu, dochodzi do pogorszenia przewodzenia prądu. Zwiększony opór elektryczny powoduje gwałtowny wzrost temperatury w miejscu styku.

MSI GeForce RTX 4090 Gaming X Trio - dym z wtyczki zasilania
Jeden z przewodów zasilających zaczął się topić pod wpływem temperatury (źródło X jessick)

Jak pokazały nasze testy, temperatura w obrębie takiego złącza potrafi przekraczać grubo 100 stopni Celsjusza. Przy takich wartościach izolacja przewodów zaczyna się deformować, a w skrajnych przypadkach topić. Najpewniej podobny scenariusz miał miejsce w komputerze jessick – jeden z kabli nagrzewał się tak mocno, że zaczął się fizycznie topić, czego efektem był widoczny dym.

Choć konstruktorzy wprowadzili poprawki i nową rewizję złącza 12V-2×6, problem wciąż powraca i budzi uzasadnione obawy użytkowników. Spalone wtyczki 16-pin to nie pojedyncze incydenty, lecz sygnał, że przy obecnych poborach mocy margines bezpieczeństwa jest wyjątkowo niewielki. W praktyce oznacza to, że nawet drobne niedociągnięcia montażowe lub zużycie złącza mogą prowadzić do kosztownych i potencjalnie niebezpiecznych awarii.

Cyfrowi bezpieczni Misja AI