Nasza tenisistka źle weszła w spotkanie z Hiszpanką. Już w trzecim gemie straciła swoje podanie, a kilka minut później, rywalka po raz kolejny skutecznie returnowała jej serwis, co pozwoliło jej wyjść na prowadzenie 5:1. Chwalińska nie zamierzała jednak złożyć broni i zaczęła odrabiać straty. W swoich gemach serwisowych była praktycznie bezbłędna, a do odrobienia straty pierwszego przełamania potrzebowała tylko jednego break pointa.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Kiedy Maja Chwalińska zagra w turnieju WTA?

Jakie było końcowe rozstrzyganie pierwszego seta?

Jak długo trwał mecz Mai Chwalińskiej?

Gdzie odbywa się turniej Transylvania Open 2026?

Kłopoty pojawiły się natomiast przy kolejnym podaniu Romero Gormaz, bo w dziesiątym gemie tenisistka z Półwyspu Iberyjskiego, która w rankingu WTA jest na 141. miejscu miała dwa setbole. Obu jednak nie zdołała wykorzystać. Bardziej skuteczna była nasza zawodniczka, która przy drugim break poincie dopięła swego i doprowadziła do remisu 5:5.

Ostatecznie o losach seta zadecydował tie-break. W nim dominacja uskrzydlonej Polki była już niepodważalna. 145. zawodniczka globu wygrała… sześć piłek z rzędu i prowadziła już 6-0! Ostatecznie zamknęła całą rozgrywkę przekonującym triumfem 7-2.

Wielki sukces Mai Chwalińskiej! Ma upragniony awans

Drugiego seta lepiej rozpoczęła Chwalińska, która uzyskała szybkie przełamanie. W czwartym gemie Hiszpance udało się odrobić straty, ale nasza tenisistka zareagowała natychmiast i znów była skuteczna na returnie, obejmując prowadzenie 3:2. Krótko po tym rywalka poprosiła o przerwę medyczną. Ostatecznie nie udało jej się już dopaść Polki, która wygrała 6:4 i zagwarantowała sobie awans po dwóch godzinach i pięciu minutach walki.

Transylvania Open to kobiecy turniej tenisowy rozgrywany na krytych kortach twardych. W tym roku odbywa się szósta edycja tych zawodów. Miejscem zmagań jest hala BT Arena w rumuńskiej Klużu-Napoce. Z nr 1 wystąpi Emma Raducanu (29. WTA), a tytułu bronić będzie Anastazja Potapowa (58. WTA).