W północno-wschodniej Serbii miasto Bor powstało wokół jednych z najważniejszych złóż miedzi i złota w Europie. Od lat 40. XX w. region ten szybko przyciągał pracowników z całej Jugosławii. Majdanpek, położony zaledwie 70 km dalej, rozrósł się wokół innego ogromnego złoża, szacowanego na ponad 600 mln ton rudy. Przez dziesięciolecia te ośrodki górnicze stanowiły podstawę jugosłowiańskiego przemysłu ciężkiego, ale dziś dziedzictwo to staje się coraz bardziej kruche.
Od 2018 r. kompleks górniczy został przejęty przez chińską państwową grupę Zijin Mining, która zainwestowała 2,3 mld euro [ok. 9,7 mld zł według obecnego kursu walut] w zwiększenie produkcji. Ekspansja wykracza daleko poza przemysł — zmienia krajobraz i życie mieszkańców. Całe rodziny obserwują, jak ich domy, nieruchomości i wspomnienia znikają, gdy osady są pochłaniane przez kopalnię. A serbski rząd nie zapewnił sensownych alternatyw dla przesiedlenia.
Skutki dla środowiska są ogromne: lasy i rzeki są niszczone, dzika przyroda jest zagrożona, a mieszkańcy borykają się z jednym z najbardziej zanieczyszczonych powietrzem w Europie. Tymczasem rosnąca chińska siła robocza — obecnie licząca tysiące osób — pozostaje w dużej mierze odizolowana w zamkniętych obozach, rzadko mieszając się z lokalną społecznością, pozostawiając po sobie ogromną, ale niematerialną obecność.
Bor i Majdanpek ilustrują szerszy wzorzec. W 2022 r. chińskie inwestycje w Serbii po raz pierwszy wyrównały łączny wkład wszystkich 27 krajów UE, co wywołało pytania o suwerenność i neokolonialne wpływy. Debata stała się bardziej ostra po zawaleniu się odnowionej przez Chińczyków stacji kolejowej w Nowym Sadzie, w wyniku którego w 2024 r. zginęło 16 osób, wywołując falę protestów.
Zijin Mining nadal rozszerza swoją działalność, a region i jego mieszkańcy pozostają w stanie zawieszenia, zmagając się z dylematem między zyskiem ekonomicznym a powolną erozją zbiorowej pamięci — zanikającymi domami, tradycjami i historią zagrożonych społeczności.
Odczuwalne zmiany. Serbska miejscowość Bor, niegdyś mała wioska, w ubiegłym stuleciu doświadczyła dramatycznego rozwoju po odkryciu dużych złóż złota i miedzi.
Matteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Željko, który pracuje w kopalni od ponad dziesięciu lat, twierdzi, że od czasu przejęcia kompleksu przez chińską państwową firmę Zijin Mining przepisy bezpieczeństwa uległy pogorszeniu, a liczba wypadków wzrosła
Żeljko, który pracuje w kopalni od ponad dziesięciu lat, twierdzi, że od czasu przejęcia kompleksu przez chińską państwową firmę Zijin Mining przepisy bezpieczeństwa uległy pogorszeniu, a liczba wypadków wzrosła.
W wyniku wypadku w miejscu pracy w 2023 r. Żeljko stracił 40 proc. sprawności ruchowej prawej ręki.
Matteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Rodzina Zivkoviców w swoim domu w Slatinie, niedaleko Bor
Głównym źródłem dochodów rodziny jest rolnictwo. W ostatnich latach ich ziemia została wywłaszczona w związku z rozszerzeniem działalności Zijin Mining. Syn pracuje obecnie jako kierowca w kopalni, podobnie jak wielu innych mieszkańców okolicy, którzy nie mogą znaleźć innego zatrudnienia.
1. Chińczycy
Matteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Po lewej — na dużych ekranach przed siedzibą Zijin Mining w Bor wyświetlane są filmy promujące działalność firmy w regionie. Po prawej chińska kucharka w chińskiej restauracji w Bor. Napis na jej fartuchu można przetłumaczyć jako „Zarabiam pieniądze łopatą”
Firma sprowadziła tysiące pracowników z Chin, zakwaterowała ich w obozach na terenie kopalni i uniemożliwiła im integrację z lokalną społecznością. — To kolonizacja — mówi Ixeca, której rodzina od pokoleń utrzymuje się z rolnictwa. Obecnie ekspansja działalności górniczej zagraża ich źródłom utrzymania. Część ich ziem została już wywłaszczona i pozywają oni Zijin Mining.
Matteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Chińska i serbska flaga w chińskiej restauracji w Bor
Sąsiedzi? Umowa między Serbią a Zijin Mining pozostaje tajna, co budzi obawy co do jej legalności. Obecność Chińczyków w tym regionie jest przytłaczająca, ale często niewidoczna. Tylko kierownictwo i wyżsi rangą pracownicy Zijin Mining mogą opuszczać obozy firmy, w przeciwieństwie do zwykłych pracowników z Chin.
Matteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Jeden z budynków wykorzystywanych jako biura przez Zijin Mining w Borze
Pozostawiony ślad. Serbia wyróżnia się jako centralny punkt chińskiej ekspansji nie tylko na Bałkanach Zachodnich, ale także w Europie Środkowej i Wschodniej. Pekin stał się największym indywidualnym inwestorem w Serbii.
Zagrożenia dla zdrowia. Rodzina kobiety z Krivelj [wsi położonej w pobliżu Bor], która zmarła w młodym wieku na raka płuc, obwinia za to zanieczyszczenie spowodowane działalnością górniczą. Skutki intensywnej eksploatacji i wytapiania są odczuwalne w całym regionie.
Jakość powietrza budzi poważne obawy: raport ze stycznia 2024 r. ujawnił częste skoki poziomu dwutlenku siarki w okolicy Bor, przyczyniające się zarówno do ostrych, jak i przewlekłych problemów oddechowych, a także do kwaśnych deszczy. W badaniu wykryto również drobny pył zawierający metale ciężkie, takie jak ołów, kadm, nikiel i arsen. Od momentu przejęcia działalności przez Zijin nie przeprowadzono żadnej systematycznej oceny zdrowia publicznego.
Matteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Widok kopalni miedzi i złota w Majdanpek
Ciężka praca. Bor i Majdanpek posiadają jedne z największych zasobów miedzi na świecie i jedno z największych złóż złota w Europie. W 2023 r. Serbia wyeksportowała ok. 1,06 mln ton rud miedzi i koncentratów o wartości 1,46 mld dol. [ok. 5,19 mld zł]. Głównym nabywcą były Chiny.
2. Serbowie
Matteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
73-letnia Joleht w swoim domu w Slatinie
Perspektywa. — To tak, jakbyśmy spali na złocie, ale umierali na raka — mówi 73-letnia Joleht w swoim domu w Slatinie. Sąsiedzi twierdzą, że ich domy powoli się rozpadają z powodu podziemnej eksploatacji miedzi i złota. Muszą zmagać się z pęknięciami i przeciekami wody w ścianach.
Matteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Ludzie protestują przeciwko rządowi centralnemu i powszechnej korupcji, maszerując ulicami Majdanpek w lutym 2025 r.
Martwa rzeka. Analiza osadów wykazała wysokie stężenia miedzi, arsenu i niklu, przekraczające progi remediacji, szczególnie w pobliżu obszarów wydobywczych. W rezultacie Borska Reka jest uważana za „martwą rzekę”, pozbawioną życia wodnego, o poważnym wpływie na środowisko, który rozciąga się aż do Dunaju poprzez Timok. Instytut Zdrowia Publicznego Batut opublikował badanie wykazujące zwiększone ryzyko śmiertelności zarówno wśród mężczyzn, jak i kobiet w Borze we wszystkich grupach wiekowych.
Matteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Rzeka Borska Reka, znana jako jedna z najbardziej zanieczyszczonych dróg wodnych w Europie. Jest to główny dopływ rzeki Veliki Timok
Lokalna organizacja pozarządowa Ne damo Jadar została założona, aby domagać się od kopalni Majdanpek przestrzegania przepisów dotyczących ochrony środowiska i promować rozwiązania dla mieszkańców, których domy są zagrożone rozbudową kopalni. W ostatnich latach doszło do kilku incydentów przemocy między członkami organizacji pozarządowej a prywatnymi strażnikami patrolującymi kopalnię.
Matteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Miodrag, rolnik z wsi Slatina, poluje w pobliżu terenów obecnie zajmowanych przez Zijin Mining
Myśliwy. Jego rodzina rolnika była w dużym stopniu uzależniona od rolnictwa, ale obecnie ich posiadłość została zredukowana do zaledwie kilku hektarów. Miodrag pozywa obecnie chińską firmę, twierdząc, że ziemia została niesprawiedliwie wywłaszczona. — Pewnego dnia pod naszym domem będzie kopalnia — uważa. Twierdzi również, że polowanie stało się niemożliwe z powodu ciągłego hałasu i eksplozji. — Czuję, jak drży mój dom — opowiada.
Matteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Ojciec, syn i dziadek z rodziny Joviców na podwórku swojego domu w Slatinie
Rodzinny biznes. Część ich gruntów rolnych została wywłaszczona. — To koniec, nic więcej nie można zrobić — mówi Ivica Jovic. — W tej chwili akceptuję fakt, że zabiorą mi ziemię, ale niech przynajmniej dadzą mi inne miejsce i pozwolą mi dalej uprawiać rolę — dodaje. Jovic otrzymał pisma z żądaniem zaprzestania działalności od Zijin Mining po tym, jak rzekomo doszło do słownej konfrontacji z chińskimi pracownikami pracującymi na terenie, który kiedyś należał do niego.
Matteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Jeden z wielu obiektów należących do Zijin Mining, w pobliżu wsi Slatina, na obrzeżach Bor
Rozbudowa. Miasto Bor, które powstało dzięki kopalni, oraz pobliskie wioski są obecnie zagrożone zniknięciem z powodu jej rozbudowy.
3. Przyszłość
Matteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Jasna Bacilovic z córką Katariną Tomić w swoim domu we wsi Krivelj
Pozostać na miejscu. Wieś Krivelj powoli znika z powodu ekspansji kopalni, ale zarówno Jasna, jak i cała jej rodzina są zdecydowani zachować swój dom, który należy do nich od XIX w., i bronić wsi. — Nie chcę mieszkać nigdzie indziej — mówi.
To jest mój dom. Pamiętam, że kiedy byłam dzieckiem, bawiłam się z przyjaciółmi na wzgórzu niedaleko stąd, ale teraz tego wzgórza już nie ma. Moje dzieci mogą nigdy nie zobaczyć tej wsi, ponieważ może ona zniknąć na zawsze
— mówi Tomić.
W Krivelj było kiedyś aż 22 kafane — rodzinne tawerny i restauracje. Dziś pozostała tylko jedna, a wieś powoli znika. — Znikają odgłosy wsi. Nie słyszę już otwierania okiennic, radia dochodzącego z domu mojego wujka ani rozmów sąsiadów. Otwieram okno i nic nie słyszę — mówi Bacilovic.
Matteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Przystanek autobusowy w Majdanpek pokryty nekrologami lokalnych mieszkańców
Odeszli. Obecnie gmina Bor jest jedną z najbogatszych w Serbii, mimo że lokalne wynagrodzenia pozostają niskie, podobnie jak w pozostałej części kraju. Kopalnia rozrosła się do tego stopnia, że stała się częścią miasta. Istnieją plany przeniesienia całej społeczności do Metovnicy, niezagospodarowanego obszaru, na którym znajduje się tylko kilka rozrzuconych gospodarstw, ale nic nie zostało jeszcze potwierdzone.
Matteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Na dole mieszkaniec Majdanpeku spogląda w kierunku kopalni należącej do chińskiej firmy Zijin Mining
Czuwanie. Aktywista, który od lat walczy z zanieczyszczeniem środowiska i niekontrolowaną ekspansją kopalni, otrzymał zarówno werbalne, jak i fizyczne groźby za swoje zaangażowanie społeczne.
Matteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Widok wnętrza dworca kolejowego w Bor, obecnie opuszczonego po pożarze, który według niektórych mieszkańców był celowy
Ostatni pociąg. Mieszkańcy podejrzewają oni, że firma Zijin jest zainteresowana nabyciem gruntów kolejowych i rozszerzeniem swojej działalności w tym regionie.
Matteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Czarno-białe zdjęcie przedstawia dom opuszczony w wyniku rozbudowy kopalni
Dawne życie. Wiele rodzin sprzedało swoje domy firmie Zijin Mining, która nadal kupuje grunty. Rozszerzenie działalności firmy grozi zniszczeniem całych wsi.
Następny rozdział. — To nie jest koniec świata, ale stąd można go zobaczyć — mówi Aladin Zekypy, na zdjęciu z dwójką dzieci w wieku 10 i 7 lat, w swoim domu, który stoi zaledwie kilkadziesiąt metrów od kopalni odkrywkowej w Bor. Marzy o tym, że pewnego dnia będzie mógł zapewnić swojej rodzinie zdrowsze miejsce do życia.
Matteo Trevisan, Politico.eu / mat. prasowe
Aladin Zekypy z dziećmi