Sobota była dla Polaków koszmarna. Do drugiej serii wszedł tylko Aleksander Zniszczoł, czyli zawodnik, na którego mało kto stawiał, a i tak zajął on miejsce w samej końcówce stawki. Warto jednak zauważyć, że skakanie w Willingen odpuściła sobie trójka, która jedzie na igrzyska olimpijskie, czyli Kacper Tomasiak, Kamil Stoch oraz Paweł Wąsek.
Na starcie znów mieliśmy czwórkę Polaków: Dawida Kubackiego (25.), Klemensa Joniaka (26.), Aleksandra Zniszczoła (42.) oraz Piotra Żyłę (48.), ale pewnie niewielu się spodziewało, że prawdziwą „petardę odpali” ostatni z wymienionych. „Wewiór”, który zaliczył najgorszy skok w sobotę, w niedzielę uzyskał 140 m, co dało mu w tamtym momencie prowadzenie i awans do drugiej serii! Uzyskał go wraz z Klemensem Jonakiem, który skoczył 132,5 m oraz tylko 115 m, co finalnie dało mu 30. miejsce. Żyła był tego dnia fenomenalny. Jego drugi skok na odległość 147,5 m to była czwarta odległość konkursu. Zajął dziewiąte miejsce.
Niestety znów poniżej oczekiwań spisali się Kot, Kubacki i Zniszczoł. Pierwszy z nich po skoku na 120 m zajął 34. miejsce, tuż za nim po skoku na odległość 129,5 uplasował się Kubacki. Zniszczoł niestety był przedostatni. Skoczył tylko 108,5 m.
Klasą dla siebie był tradycyjnie Domen Prevc. W pierwszej serii z podwójnie obniżoną belką skoczył 147 metrów! Taka przewaga okazała się nie do pobicia. W drugiej skoczył 152 m i wygrał. Szokujące było jednak to, co zrobił Andreas Wellinger. Niemiec skoczył 150,5 m, a dopingująca go publiczność oniemiała, a zaraz potem wpadła w zachwyt. To był czas bardzo dalekich skoków, bo zaraz Felix Hoffmann uzyskał 149,5 m. Zachwycił też Ren Nikaido swoim skokiem na odległość 152,5, ale wygraną znów zgarnął niemożliwy w tym sezonie Prevc. Drugi jednak był Japończyk, a trzeci Philipp Raimund, który po locie na 142,5 m wskoczył na podium.
Domen Prevc (Słowenia) – 152,0 m + 147,0 m – 293,0 pkt
Ren Nikaido (Japonia) – 152,5 m + 145,1 m – 261,3 pkt
Philipp Raimund (Niemcy) – 139,5 m + 142,5 m – 253,1 pkt
Marius Lindvik (Norwegia) – 145,0 m + 142,0 m – 252,7 pkt
Niko Kytosaho (Finlandia) – 140,0 m + 145,5 m – 249,5 pkt
Kristoffer Eriksen Sundal (Norwegia) – 145,0 m + 138,5 m – 248,9 pkt
Anže Lanišek (Słowenia) – 137,0 m + 141,5 m – 245,4 pkt
Andreas Wellinger (Niemcy) – 150,5 m + 133,5 m – 241,3 pkt
Piotr Żyła (Polska) – 147,5 m + 140,0 m – 239,2 pkt
Felix Hoffmann (Niemcy) – 149,5 m + 134,5 m – 238,9 pkt
Vladimir Zografski (Bułgaria) – 149,0 m + 131,0 m – 234,7 pkt
Daniel Tschofenig (Austria) – 143,5 m + 135,0 m – 232,7 pkt
Halvor Egner Granerud (Norwegia) – 133,0 m + 143,0 m – 229,8 pkt
Manuel Fettner (Austria) – 145,0 m + 127,0 m – 223,5 pkt
Jonas Schuster (Austria) – 135,0 m + 142,0 m – 223,4 pkt
Valentin Foubert (Francja) – 141,5 m + 130,5 m – 220,4 pkt
Maximilian Ortner (Austria) – 134,5 m + 133,5 m – 219,8 pkt
Ryoyu Kobayashi (Japonia) – 134,0 m + 134,5 m – 218,9 pkt
Tomofumi Naito (Japonia) – 146,5 m + 126,0 m – 217,3 pkt
Benjamin Østvold (Norwegia) – 132,0 m + 138,5 m – 213,2 pkt
Karl Geiger (Niemcy) – 125,0 m + 134,0 m – 206,1 pkt
Eetu Nousiainen (Finlandia) – 132,0 m + 130,0 m – 204,8 pkt
Clemens Aigner (Austria) – 138,0 m + 123,5 m – 200,9 pkt
Jason Colby (Stany Zjednoczone) – 123,5 m + 134,0 m – 196,9 pkt
Yukiya Sato (Japonia) – 123,5 m + 135,0 m – 196,5 pkt
Luca Roth (Niemcy) – 127,0 m + 128,5 m – 196,0 pkt
Tate Frantz (Stany Zjednoczone) – 126,5 m + 133,5 m – 194,3 pkt
Pius Paschke (Niemcy) – 125,0 m + 133,5 m – 193,9 pkt
Stefan Kraft (Austria) – 134,0 m + 124,5 m – 186,7 pkt
Klemens Joniak (Polska) – 115,0 m + 132,5 m – 174,0 pkt