• Jak doszło do tragicznego wypadku podczas kuligu w Bronowicach.
  • Dlaczego organizowanie kuligów za pojazdami mechanicznymi jest zabronione.
  • Co bada prokuratura w związku z wypadkiem w Bronowicach.
  • Które osoby mogą ponieść odpowiedzialność za tragedię podczas kuligu.

Tragedia podczas kuligu w Bronowicach pod Żarami

Wypadek wydarzył się w sobotę około godziny 20.30 na drodze publicznej w miejscowości Bronowice, w gminie Trzebiel. 49-letni mężczyzna brał udział w kuligu, podczas którego sanki były ciągnięte przez quada.

W trakcie przejazdu mężczyzna uderzył głową w słup energetyczny. Na miejscu stwierdzono jego zgon.

Prokuratura bada przebieg wypadku. Zatrzymano dwóch mężczyzn

Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Żarach, która prowadzi śledztwo pod kątem wyjaśnienia wszystkich okoliczności tragedii. – Dokładny przebieg wypadku oraz to, kto kierował quadem, jest ustalane – powiedziała prokurator Ewa Antonowicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

W ramach postępowania zatrzymano dwóch mężczyzn, którzy uczestniczyli w kuligu.  Prokuratura Rejonowa w Żarach nadzoruje dalsze czynności, które mają pozwolić na ustalenie przyczyn i odpowiedzialności za zdarzenie. Na obecnym etapie śledztwa nie podano dodatkowych szczegółów.

Kulig za pojazdem mechanicznym jest zabroniony

Jak przypominają służby, na drogach publicznych obowiązuje zakaz organizowania kuligów za pojazdami mechanicznymi. Tego typu forma zabawy jest nielegalna i stwarza poważne zagrożenie dla uczestników.

Legalny kulig może być organizowany wyłącznie z udziałem zwierząt, na przykład koni, oraz przy zachowaniu obowiązujących zasad bezpieczeństwa. W przypadku wypadku, którego skutkiem jest śmierć lub ciężki uszczerbek na zdrowiu, odpowiedzialnym osobom może grozić kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET