Pojazdy elektryczne, choć zyskują na popularności, stawiają przed użytkownikami konkretne wyzwania, szczególnie w okresie zimowym. Jednym z najczęstszych pytań zadawanych przez właścicieli takich aut jest kwestia wpływu ujemnych temperatur na stan naładowania ogniw. O ile w samochodach spalinowych mróz jest odczuwalny głównie przy rozruchu, o tyle w przypadku elektryków sytuacja jest bardziej złożona. Ile energii ucieka z baterii, gdy auto przez dłuższy czas stoi w garażu? Sprawdzimy, czy zimowy postój rzeczywiście jest powodem do niepokoju.
Zobacz wideo Nowe Audi A6 po raz czwarty. Tym razem chodzi o sedana z tradycyjnymi silnikami. W sam raz dla Polaków
Czy samochody elektryczne zużywają więcej energii zimą? Mroźny test wydajności
Elektromobilność to niewątpliwie przyszłość transportu, jednak technologia ta posiada swoje ograniczenia. Chłód bezpośrednio obniża efektywność magazynowania energii, co przekłada się na szybsze rozładowywanie się zasobów. W miesiącach, gdy słupki rtęci spadają poniżej zera, zasięg aut elektrycznych wyraźnie topnieje, dotyczy to zarówno maszyn będących w ruchu, jak i tych nieużywanych. Według ekspertów z Charging Advisor mróz spowalnia procesy chemiczne wewnątrz ogniw, co zwiększa ich opór wewnętrzny i ogranicza zdolność do oddawania energii.
Aby zweryfikować realne straty prądu, poddano analizie konkretne modele pozostawione na postoju. Ciekawych danych dostarczył test Kii EV6, którą zaparkowano na 27 dni w nieogrzewanym garażu. Mimo że temperatury wahały się tam od -11 do 12 stopni Celsjusza, auto po niemal miesiącu straciło zaledwie 2 proc. zgromadzonej energii. Jak informuje CTEK, to znakomity rezultat, dowodzący, że nowoczesne systemy potrafią skutecznie minimalizować straty, o ile auto znajduje się w choćby częściowo osłoniętym miejscu.
Jak oszczędzać energię podczas zimowego postoju? Nie każdy model reaguje tak samo
Warto podkreślić, że odporność na zimno zależy od konkretnej marki i jej oprogramowania. Testowana w podobnych warunkach Tesla Model Y wypadła znacznie gorzej, tracąc średnio 5 proc. energii już po kilku godzinach postoju w temperaturze od -5 do 0 stopni Celsjusza. Głównym winowajcą w tym przypadku okazał się tryb Sentry Mode. Funkcja ta, jak wskazuje raport EV.com, stale monitoruje otoczenie za pomocą zestawu kamer i czujników, co wprawdzie podnosi poziom bezpieczeństwa, ale odbywa się kosztem stałego drenażu baterii.
Właściciele elektryków mogą więc samodzielnie ograniczyć ucieczkę prądu podczas mrozów. Kluczowe jest optymalne wykorzystanie systemów zarządzania energią, które pozwalają na wyłączenie energochłonnych funkcji czuwania na czas postoju. Specjaliści z EV Engineering Online radzą również, aby w miarę możliwości parkować auto w izolowanych pomieszczeniach. Nawet nieogrzewany, ale szczelny garaż, tworzy barierę chroniącą ogniwa przed ekstremalnym mrozem, co wymiernie przekłada się na dłuższą żywotność i mniejszy ubytek procentowy naładowania.