Katalońskie media poinformowały w poniedziałek, że kontuzja Marca-Andre ter Stegena odniesiona w niedzielę jest poważniejsza niż się wydawało. Niemiec naderwał mięsień przywodziciela w udzie i być może uszkodził ścięgno. Nie wyklucza się operacji. „Pierwsze sygnały wskazują na możliwą dwumiesięczną lub dłuższą przerwę” – przekazało radio SER oraz Radio Girona.
Trwa oczekiwanie na wyniki badań. Stacja RAC1 twierdzi, że absencja 33-latka urodzonego w Moenchengladbach może trwać nawet do maja lub czerwca.
Bramkarz został wypożyczony w styczniu do Girony, by nabrać rytmu meczowego i podtrzymać miejsce w składzie reprezentacji naszych zachodnich sąsiadów na mistrzostwa świata. Potencjalne cztery miesiące pauzy mogłyby oznaczać brak powołania na mundial od selekcjonera Juliana Nagelsmanna.
W nowym zespole Ter Stegen rozegrał zaledwie dwa mecze, ale nie zachował czystego konta ani przeciwko Getafe (1:1), ani przeciwko Realowi Oviedo (0:1).
W Barcelonie nie miał szans, by występować regularnie, znajdował się w hierarchii Hansiego Flicka poniżej Joana Garcii i Wojciecha Szczęsnego. Może się jednak okazać, że wróci do „Dumy Katalonii”. SER twierdzi, że taki scenariusz jest otwarty.
Prognoza skłoniła sztaby medyczne Girony i Barcelony do podjęcia współpracy. Są świadome, że sytuacja może doprowadzić do rozwiązania umowy wypożyczeniaczytamy
Dynamice całej sprawy dodaje fakt, że trwa ostatni dzień okienka transferowego. Girona prawdopodobnie w szybkim tempie będzie chciała znaleźć nowego zawodnika.
– Właśnie dowiedziałem się o jego kontuzji. Jeszcze z nim nie rozmawiałem. Współczuję mu. Musimy poczekać na wyniki badań. Nie rozmawiałem z nim, ani z Deco. Właśnie usłyszałem tę wiadomość i musimy poczekać. Zobaczymy – powiedział Flick na konferencji prasowej po 13:00.

Marc-Andre ter StegenPAU BARRENA AFP

Marc-Andre ter StegenMATTHIEU MIRVILLEAFP

Marc-Andre ter StegenLLUIS GENEAFP
Nokautująca zagrywka. Siatkarz musiał opuścić boiskoPolsat Sport
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
