• Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

W sobotę w Łochowie na Mazowszu odbył się kongres zwolenników Grzegorza Brauna i jego partii Konfederacji Korony Polskiej. Wzięli w nim udział czołowi członkowie ugrupowania z liderem Korony na czele. Nie zabrakło też niespodzianek. W jednym z panelów dyskusyjnych, dotyczących sądownictwa, udział wziął neosędzia Piotr Schab. Jak relacjonował OKO.press sędzia Schab wzywał do powszechnej weryfikacji sędziów i „przewrócenia całego systemu”.

  • Jaki był temat panelu, w którym wziął udział sędzia Schab?
  • Co minister Żurek powiedział o konieczności analizy wystąpienia Schaba?
  • Jakie kontrowersje wywołał udział sędziego Schaba w kongresie?
  • Czy rzecznik ad hoc może zostać powołany do oceny sprawy Schaba?

Na udział sędziego Schaba w wydarzeniu, zwrócił na uwagę m.in. wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur.

„Sędzia Piotr Schab, który twierdzi, że jest Rzecznikiem Dyscyplinarnym, jako prelegent na konferencji programowej organizowanej przez Konfederację Korony Polskiej? »Apolityczny« sędzia popiera ahistoryczną (negującą istnienie komór gazowych w Oświęcimiu) partię? Tego jeszcze nie grali” — napisał wiceminister na portalu X.

Minister Żurek o sprawie Schaba: powinna być dyscyplinarka

O zdanie zapytaliśmy również ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.

— Myślę, że jego działanie powinien ocenić rzecznik dyscyplinarny, na pewno w najbliższych dniach pod tym kątem będziemy analizować jego wystąpienie na tej konferencji — mówi Onetowi minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.

Jak dodaje, nie wyklucza, że do oceny sprawy sędziego Schaba i jego udziału w czysto partyjnym wydarzeniu powołany zostanie tzw. rzecznik ad hoc. To sędzia, który zostaje rzecznikiem dyscyplinarnym wyłącznie do oceny konkretnej sprawy.

Decyzja dotycząca powołania rzecznika ad hoc do sprawy sędziego Schaba może zapaść jeszcze dziś.

— Wypowiedzi prelegentów na tym wydarzeniu, które słyszałem, były naprawdę porażające — mówi minister sprawiedliwości. — Powinniśmy się zastanowić nie tylko nad tym, czy sędzia powinien brać w takim wydarzeniu udział — bo ewidentnie nie ma prawa brać — ale jego tłumaczenie się, że on „tylko” występuje w panelu jest odwracaniem kota ogonem — mówi minister Żurek. — Konferencję organizowała konkretna partia polityczna, pan Schab o tym wiedział i udawanie teraz przez niego, że nie słyszał, jak podczas tego panelu padały wypowiedzi stricte polityczne, jest zadziwiające — podkreśla.

— Uważam jednak, że całą tę konferencję powinna przeanalizować prokuratura i zastanowić się, czy nie doszło podczas niej do złamania przepisów kodeksu karnego — mówi minister Żurek.

— Podczas wystąpień osób tam obecnych padały groźby, do tego dochodziły wypowiedzi na temat obozu Auschwitz-Birkenau, więc należy sprawdzić, czy nie były tam głoszone treści antysemickie — wskazuje. — Na pewno nie pozostanie to bezkarne, ale wolałbym, żeby zajęli się tym prokuratorzy, a nie prokurator generalny. Na pewno jednak pismo w tej sprawie w najbliższym czasie wyjdzie z Ministerstwa — zapowiada minister Żurek.

Schab żąda „przewrócenia systemu” na partyjnym wiecu Brauna. Sędzia Tuleya: mnie się taka skucha nie zdarzyła

Podczas wystąpienia na partyjnej konferencji środowiska Brauna Piotr Schab nawoływał m.in. do radykalnego przewrotu w sądach, do „powszechnej weryfikacji sędziów i przewrócenia całego systemu”.

— Szczerze? Ja też jestem zwolennikiem „radykalnego przewrotu” w sądownictwie, o którym mówił pan Schab na konferencji środowiska Grzegorza Brauna. Tyle że ja pozbyłbym się z zawodu tych sędziów, którzy za bardzo zbliżyli się z politykami i politykom zawdzięczają swoje kariery — mówi Onetowi sędzia Igor Tuleya z Iustitii, jeden z najbardziej represjonowanych sędziów za czasów PiS. Piotr Schab awans na rzecznika dyscypliny dostał od polityka, Zbigniewa Ziobry, gdy ten był ministrem sprawiedliwości. Także za czasów PiS, przy udziale upolitycznionej i działającej wbrew konstytucji KRS, Schab dostał awans do sądu apelacyjnego.

— A jeśli chodzi o udział pana Schaba w kongresie KINGS, to cóż, było to wydarzenie ściśle partyjne. Mnie się takie skuchy nie zdarzały — mówi sędzia Tuleya. — My, sędziowie, absolutnie unikamy partyjnych zgromadzeń, udział w nich byłby sprzeczny z konstytucją i naszymi zasadami etyki zawodowej. Niedopuszczalne jest prezentowanie swoich haseł i propozycji przez sędziego na takim wydarzeniu — zaznacza. — To zdecydowanie powinien ocenić rzecznik dyscyplinarny i sąd dyscyplinarny. Bo my, sędziowie broniący praworządności, mieliśmy za czasów pana Schaba dyscyplinarki za spotkania z obywatelami, lokalnymi aktywistami, którym bardzo daleko było do polityki. Dyscyplinarki sypały się też za udział w warsztatach na Festiwalu Pol`and`Rock. W żadnym partyjnym zjeździe nikt z nas nie by nie uczestniczył — podsumowuje sędzia Tuleya.

„Powinien być złożony z urzędu”

Jeszcze ostrzej wypowiada się sędzia Piotr Gąciarek, także szykanowany za czasów PiS. — Pan Schab złamał wszelkie możliwe zasady uczestnicząc w imprezie zorganizowanej przez partię polityczną — mówi Onetowi sędzia Gąciarek. — Obecność sędziego Schaba w tym miejscu i wygłoszone przez niego polityczne oświadczenia są jednym z wielu powodów, dla których on powinien być złożony z urzędu w postępowaniu dyscyplinarnym — wskazuje sędzia Gąciarek.