Dlaczego o tym piszemy?

W sobotę w Łochowie (woj. mazowieckie) odbył się kongres zwolenników Grzegorza Brauna i jego partii Konfederacji Korony Polskiej. — Zostaliśmy wszyscy zdefiniowani jako faszyści. I to jest kontekst bynajmniej nie tylko bieżączki politycznej, tej brutalnej walki, która jest z nami prowadzona, walki nierównej, w której nie korzystamy z dostępu do rozmaitych paśników, z których składa się aktualne państwo polskie, tak dalece nierealizujące polskiego interesu narodowego — mówił Grzegorz Braun.

Na 17 lutego wrocławska prokuratura wyznaczyła termin przesłuchania europosła Grzegorza Brauna podejrzewanego m.in. o naruszenie nietykalności cielesnej lekarki w szpitalu w Oleśnicy. Lider Konfederacji Korony Polskiej ma wówczas usłyszeć zarzuty.

Czy Krzysztof Bosak rozważa współpracę z Grzegorzem Braunem?

Co powiedział Bosak o środowiskach wariackich?

Jakie zarzuty usłyszy Grzegorz Braun 17 lutego?

Dlaczego Bosak nie utożsamia się z metodami Brauna?

Współpraca z Grzegorzem Braunem. Co powiedział Krzysztof Bosak?

O potencjalną współpracę z Grzegorzem Braunem został zapytany Krzysztof Bosak na antenie Radia ZET. Przyznał, że nie jest to rozważane. — To nie jest kwestia obrażenia się. Jest kwestia różnicy programowej i różnica wizji pracy politycznej. Jeśli chce się zbudować formację, która ma reprezentować zdrową część polskiego narodu i dobrze rządzić Polską, to trzeba zrezygnować z flirtowania ze środowiskami wariackimi, agenturalnymi czy politycznej ekstremy — mówił Bosak.

Polityk przyznał, że w otoczeniu Brauna pojawiał się jeden z byłych polityków, który siedział w areszcie pod zarzutami szpiegostwa. — Mamy też tam innych ludzi, którzy siedzieli w areszcie za wyjątkowo plugawy styl uczestniczenia w debacie publicznej, obrzydliwe rzeczy — dodał, nazywając te działania „metodą budowania na skandalu”. — Ja z tą metodą się nie utożsamiam. Jest głęboko niekonserwatywna i sprzeczna z podejściem katolickim — stwierdził.

Czytaj więcej: