Jezioro Głębokie jest bohaterem najpopularniejszego szczecińskiego żartu. Mówi o turyście, który przyjeżdża do Szczecina i pyta miejscowych, którędy może się dostać nad morze. Zdenerwowany niewiedzą przyjezdnego Szczecinianin wskazuje drogę nad Głębokie.
Otoczone lasem i leżące niedaleko Puszczy Wkrzańskiej oraz drogi wyjazdowej ze Szczecina jezioro to jedno z ulubionych miejsc nie tylko na wypoczynek na plaży, ale też na pikniki, przejażdżki rowerowe i spacery.
Klimat się zmienia, jezioro wysycha. Trzeba dolać wody
Wkrótce sielanka może się skończyć. Jezioro wysycha, a głębokie staje się tylko z nazwy. Należy do jezior bezodpływowych, więc w naturalny sposób woda do niego nie wpływa.
– Jezioro Głębokie po prostu nie ma innego zasilania. Tylko wody podziemne i woda przekierowana z Gunicy – tłumaczy Interii hydrobiolog dr hab. Łukasz Sługocki z Katedry Hydrobiologii Uniwersytetu Szczecińskiego.
Wśród powodów wysychania Głębokiego eksperci od lat wyliczają zmieniający się klimat, który z kolei wpływa na większe parowanie i krótszy okres retencji wody.
Pomysłem szczecińskich urzędników na zachowanie jeziora jest dolanie wody.
– Poziom jeziora sukcesywnie będzie się podnosił – mówi Hanna Pieczyńska z Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Szczecinie.
Wylicza, że specjaliści ze ZWiK-u pompują z pobliskiej rzeki Gunicy niemal siedem tysięcy metrów sześciennych wody na dobę. Tak ma być przez najbliższe trzy miesiące. – Szacujemy podniesienie lustra wody o 80-90 centymetrów – mówi Pieczyńska.
Szczecin dolewa wodę do jeziora. „To nie jest rozwiązanie na stałe”
Woda płynie z rzeki do jeziora ośmiokilometrowym rurociągiem od Tanowa przy polsko-niemieckiej granicy.
– W poprzednich latach to przynosiło rezultat. Objętość wody wzrastała, ale to na pewno nie jest rozwiązanie na stałe – mówi dr hab. Sługocki. Opisuje, że aby woda mogła popłynąć do jeziora z rzeki, to i tam musi być jej odpowiednio dużo.
– Pompowanie wody odbywa się na podstawie pozwolenia wodno-prawnego, w którym są określane dopuszczalne terminy i konieczne do spełnienia warunki – mówi Hanna Pieczyńska. Dodaje, że transfer wody z Gunicy do Głębokiego jest możliwy jedynie do końca kwietnia, bo wtedy „w rzece jest odpowiedni poziom wody”.
Szczecińscy urzędnicy dolewają wody każdej wiosny. – W zeszłym sezonie, od listopada do kwietnia, ZWiK przepompował do Głębokiego ponad 900 tysięcy metrów sześciennych wody – zauważa Pieczyńska.

Jezioro Głębokie zimąPawel Cetka-SobotkiewiczEast News
Pytamy dr. hab. Łukasza Sługockiego, co musiałoby się stać, aby jezioro mogło utrzymać poziom wody bez wsparcia człowieka. – Musiałyby się zwiększyć opady. Wtedy uzupełniłby się poziom wód gruntowych. Ale to już kwestia natury – odpowiada hydrobiolog.
– Mamy problem z cyklicznością opadów. One są, ale gwałtowne i krótkotrwałe – tłumaczył w Radiu Szczecin hydrotechnik z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego dr Robert Mańko.
Jezioro Głębokie. „Najbardziej szczecińskie”
Latem 2024 roku lokalny serwis „wszczecinie” opublikował zdjęcia pomostu nad jeziorem Głębokie, który stanął w piasku. Właściciel wypożyczalni sprzętu wodnego alarmował, że plaża w ciągu jednego sezonu wydłużyła się o siedem metrów, a niektórzy musieli zawiesić działalność, bo rowery wodne trzeba było ręcznie ciągnąć po mokrym piachu w miejscu, w którym jeszcze sezon wcześniej swobodnie pływały w wodzie.
Monika Szymanik to miłośniczka Szczecina. Fotografuje przedwojenne kamienice, prowadzi księgarnię z lokalną literaturą. Głębokie nazywa „najbardziej szczecińskim ze wszystkich szczecińskich jezior”. – Takie szczecińskie morze. Najbardziej znane, dostępne, ikoniczne, takie, z którym mam wiele wspomnień od 25 lat, czyli od czasu, gdy zamieszkałam w Szczecinie – komentuje w rozmowie z Interią.
Szymanik zastanawia się, czy bez pomocy urzędników jezioro mogłoby zupełnie wyschnąć. – Prawdopodobnie nie. W najgłębszym miejscu ma około czterech metrów głębokości, więc zawsze jakieś zastoiska by pozostały, ale to jest jezioro użytkowane rekreacyjnie, więc dobrze by było, aby poziom wody był stosunkowo stabilny – odpowiada dr hab. Sługocki.
Najbliższy sezon letni nad kąpieliskiem zacznie się w czerwcu. On jest niezagrożony, podobnie jak pożegnanie zimowego sezonu przez szczecińskich i polickich morsów.
Tobiasz Madejski, Szczecin
Morawiecki w „Gościu Wydarzeń”: Arystokracja brukselska powinna do Tworek najlepiej pojechaćPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
