Przypomnijmy, że do kolizji doszło w poniedziałek (2 lutego) o g. 16.25 na ul. Harcerskiej w Tychach. Policjanci, którzy przybyli na miejsce sprawdzili alkomatem trzeźwość kierowcy.
Sędzia po pijanemu wjechał w żywopłot
— Faktycznie, kierujący znajdował się w stanie nietrzeźwości. Badanie wykazało prawie dwa promile — potwierdza w rozmowie z „Faktem” mł. aspirant Marcin Gącik, rzecznik policji w Tychach. — Okazało się, że kierującym jest sędzia w stanie czynnym. Zgodnie z tą informacją zostały wykonane wszystkie czynności zgodnie z obowiązującymi procedurami. Obecnie sprawę prowadzi Prokuratura Okręgowa w Katowicach.
Na szczęście sędzia Tomasz Ś. podróżował sam i nikt nie stanął na jego drodze, gdy zjechał, uderzył w znak drogowy, a następnie skosił żywopłot. Mitsubishi zostało uszkodzone, podobnie jak żywopłot. Jednak to nie rozbity pojazd wywołał największe poruszenie w Tychach i… całym środowisku prawniczym.
Sędzia noc spędził w policyjnej izbie zatrzymań. Funkcjonariusze nie kryją, że sytuacja jest wyjątkowa. — Tak, sędzia trafił do policyjnej izby zatrzymań — potwierdza mł. asp. Marcin Gącik.
Prezes sądu wyraziła zgodę na zatrzymanie Tomasza Ś.
Zapytaliśmy rzecznika sądu, jakie kroki zostały podjęte. — Wczoraj po południu policja zawiadomiła panią prezes, że został zatrzymany na gorącym uczynku w związku z podejrzeniem prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Pani prezes wyraziła zgodę na zatrzymanie — powiedział we wtorek, 3 lutego w rozmowie z „Faktem” sędzia Gwidon Jaworski, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Katowicach. — Trwają czynności procesowe z jego udziałem. W związku z tym zatrzymaniem prezes jest zobowiązany zawiadomić pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, Ministra Sprawiedliwości i Krajową Radę Sądownictwa.
Sędziego czeka postępowanie dyscyplinarne i karne, które już wszczęła Prokuratura Okręgowa w Katowicach.
— W toku dotychczasowych czynności od zatrzymanego sędziego pobrano próbki krwi, zlecono niezbędne badania laboratoryjne, zabezpieczono monitoring oraz przesłuchano świadków. Po skompletowaniu wszystkich materiałów śledztwo zostanie przekazane do dalszego prowadzenia Wydziałowi Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej — wyjaśnił „Faktowi” prokurator Aleksander Duda, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
Kim jest sędzia, który zasiadł za kierownicą po alkoholu?
Jak udało nam się ustalić Tomasz Ś. w poniedziałek był w pracy. Co się wydarzyło w międzyczasie, gdy spowodował kolizję? To ustali śledztwo. Jego koledzy z pracy są w szoku. Wypowiedzi osób, które znały Tomasza Ś., są pełne emocji. — Bardzo sympatyczny człowiek, świetny sędzia — mówią jego znajomi z katowickiego sądu.
Tomasz Ś. był wcześniej wiceprezesem Sądu Okręgowego w Katowicach, a także wiceprezesem Sądu Apelacyjnego w Katowicach. Obecnie orzeka w tym sądzie jako sędzia w pierwszym wydziale cywilnym. Teraz grozi mu nawet wydalenie z zawodu. Decyzje o losie Tomasza Ś. zapadną po otrzymaniu oficjalnych dokumentów z prokuratury.
Prokurator jechał po pijanemu? Po kolizji nie chciał dmuchać w alkomat. „Zatrzymany”
Prosił policjantów, by „dmuchnęli za niego”. Zachowanie pijanego prokuratura wyszło na jaw
/5

112Tychy – Tyskie Służby Ratownicze / Facebook
Tak wyglądała kolizja pijanego sędziego Tomasza Ś.
/5

112Tychy – Tyskie Służby Ratownicze / Facebook
Świadkowie wezwali pomoc. Myśleli, że kierowca zasłabł.