To kolejne poważne oskarżenia pod adresem mężczyzny, który w najbliższym czasie stanie przed sądem z listą 38 zarzutów.
Prokurator Andreas Kruszewski oficjalnie potwierdził, że niedzielne zatrzymanie dotyczy nowych zarzutów: uszkodzenia ciała, kierowania gróźb z użyciem noża oraz złamania zakazu zbliżania się.
Co więcej, według prokuratury Høiby, miał przyjąć 3,5 kg marihuany, co zakwalifikowano jako ciężkie przestępstwo.
Policja złożyła wniosek o cztery tygodnie aresztu dla Høiby’ego, argumentując to koniecznością zapobieżenia ewentualnej recydywie. Sąd Rejonowy w Oslo przychylił się do tej prośby, orzekając, że 29-latek pozostanie w odosobnieniu do 2 marca lub do czasu podjęcia dalszych decyzji procesowych.
Kolejne aresztowanie syna księżnej następuje w momencie ogromnego napięcia dla całej norweskiej rodziny królewskiej.
W miniony weekend księżna Mette-Marit została zmuszona do odniesienia się do szokujących informacji dotyczących jej dawnych relacji z Jeffreyem Epsteinem, skazanym za przestępstwa seksualne. Jej nazwisko pojawiło się niemal tysiąc razy w odpieczętowanych w ubiegły piątek aktach amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości.
W wydanym w sobotę oświadczeniu księżna Mette-Marit przyznała, że treść ujawnionych dokumentów świadczy o jej „braku rozwagi”. „Głęboko żałuję jakiegokolwiek kontaktu z Epsteinem. To po prostu zawstydzające” – dodała.
Ujawniona korespondencja rzuca jednak nowe światło na jej relację z miliarderem. W jednym z e-maili z 2012 roku Mette-Marit pytała Epsteina, czy „sugerowanie tapety z dwiema nagimi kobietami z deską surfingową dla jej 15-letniego syna byłoby niestosowne”.
W innej wiadomości, odnosząc się do poszukiwań żony przez Epsteina w Paryżu, stwierdziła, że stolica Francji sprzyja „cudzołóstwu”, dodając jednocześnie, że to Skandynawki są „lepszym materiałem na żonę”.
Księżna Mette-Marit przekazała również wyrazy „głębokiego współczucia i solidarności” wszystkim ofiarom Jeffreya Epsteina. Wzięła na siebie pełną odpowiedzialność za brak należytej ostrożności, przyznając, że jej błędem było niedostateczne zweryfikowanie przeszłości miliardera oraz zbyt późne uświadomienie sobie, kim w rzeczywistości był ten człowiek.