Sławomir Nowak był ministrem transportu w latach 2011–2013 w drugim rządzie Donalda Tuska. Z polskiej polityki odszedł po sprawie dotyczącej zegarka niewpisanego do oświadczenia majątkowego. Od 2016 roku pełnił funkcję szefa ukraińskiej agencji drogowej.

W 2021 roku prokuratura w Polsce postawiła mu kilkanaście zarzutów, głównie korupcyjnych, a strona ukraińska również oskarżyła go o przestępstwa w związku z pełnioną funkcją. W Polsce Nowakowi zarzucano m.in. przyjmowanie łapówek za pomoc w obsadzaniu stanowisk w spółkach Skarbu Państwa.

We wrześniu 2023 roku Sąd Okręgowy w Warszawie rozdzielił te zarzuty – dotyczące spraw polskich i ukraińskich – do odrębnych procesów. Proces w wątku ukraińskim rozpoczął się latem 2024 roku przed warszawskim sądem.

Natomiast we wrześniu ubiegłego roku Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów umorzył tzw. polski wątek sprawy Nowaka. Jako powód wskazano „oczywisty brak podstaw do oskarżenia”, a prokurator obecny na posiedzeniu nie wniósł sprzeciwu wobec tego rozstrzygnięcia.

W październiku 2025 roku prokurator okręgowy Michał Mistygacz skierował jednak zażalenie na tamto postanowienie sądu rejonowego.

Zapadła prawomocna decyzja ws. Nowaka

We wtorek warszawski sąd prawomocnie umorzył polski wątek sprawy byłego ministra transportu Sławomira Nowaka. Prokuratorskie zażalenie w tej sprawie zostało odrzucone, co kończy krajowy etap postępowania wobec byłego polityka.

– Zażalenie nie podlegało uwzględnieniu, albowiem za słuszne uznać należy stanowisko sądu rejonowego, zgodnie z którym na gruncie niniejszego postępowania wystąpił oczywisty brak faktycznych podstaw oskarżenia – powiedziała w uzasadnieniu postanowienia sędzia Anna Szymacha-Zwolińska.