Najpierw pojawiło się zainteresowanie Torino. Ale oferta zostało złożona na poziomie 2 mln euro, a oczekiwania były o wiele większe – sięgały 5 mln euro. Według włoskich dziennikarzy, Torino przyparte do muru było w stanie zapłacić 4 – 4,5 mln euro plus bonusy. Ale do tego poziomu negocjacji nie doszło, Włosi dogadali się z Enzo Ebosse.
Następnie powstał temat Cremonese. Obrońca Legii był jednak jednym z czterech kandydatów do gry w tym zespole. Dyrektor sportowy Michał Żewłakow chciał sumy takiej, jak wcześniej od Torino. To było trudne do udźwignięcia dla władz US Cremonese, które ostatecznie dogadały się Sebastiano Luperto.
Trener Marek Papszun od początku nie chciał by zespół opuszczał podstawowy zawodnik, jedyny lewonożny stoper w zespole, ale nie zablokował transferu jak informowały media. Kapuadi poleciał do Włoch, ale wrócił do Polski bo kluby nie osiągnęły porozumienia.