Surowa zima przyniosła Gaz-Systemowi, operatorowi systemu gazowego i terminala w Świnoujściu, liczne rekordy. Pierwszy to wielkość rocznego przesyłu gazu — w 2025 r. sięgnął aż 22,8 mld m sześc. Drugi to wielkość dobowego przesyłu — 8 stycznia wyniósł 108 mln m sześc. i został pobity już 2 lutego wynikiem 114,8 mln. Trzeci to miesięczny przesył — w styczniu po raz pierwszy przekroczył 3 mld m sześc.
— W systemie dzieją się niesamowite rzeczy — żartował na wtorkowej konferencji Sławomir Hinc, prezes Gaz-Systemu.
Magazyny dają spokojny sen
Rekordy przesyłu to dowód na to, że po okresie pandemii i początku wojny popyt na gaz wraca na historyczne poziomy.
— Poza tym to efekt zimy i przesyłu gazu na eksport — tłumaczy Sławomir Hinc.
Spółka przesłała w zeszłym roku za granicę 2 mld m sześc. gazu, czyli 13 razy więcej niż w 2024 r. Ponad 99 proc. eksportowanego surowca trafiło do Ukrainy.
Rekordy padły też w segmencie magazynów. 10 października 2025 r. Gaz-System osiągnął maksymalny poziom zatłoczenia, czyli 36,73 TWh (ujęcie w TWh pokazuje, ile energii jest magazynowane w gazie). Obecny poziom napełnienia to 23,5 TWh, czyli 64 proc.
— To dobra sytuacja pozwalająca patrzeć z optymizmem na luty i marzec — mówi Sławomir Hinc.
Drugi terminal przyciąga uwagę
Szef Gaz-Systemu ma teraz przed sobą wyzwanie w postaci organizacji procedury open season dla planowanego drugiego pływającego terminala gazowego w Gdańsku (FSRU 2; pierwszy FSRU jest już w budowie). Open season to rodzaj badania zainteresowania rynku takim terminalem — wstępne badanie już się odbyło, teraz czas na wiążące oferty. Jeśli napłyną, spółka będzie mogła podjąć formalną decyzję inwestycyjną.
— Zainteresowanie jest duże, to firmy polskie i zagraniczne, w tym ze Słowacji. Pracujemy nad uwagami, które nam nadesłały. W drugiej połowie lutego będzie gotowa dokumentacja, a badanie zakończymy do maja lub czerwca. Naszym celem jest stworzenie prorynkowych, elastycznych warunków handlowych — mówi Sławomir Hinc.
Jamał działa w drugą stronę
Szef Gaz-Systemu podkreśla, że zainteresowanie wykorzystaniem drugiego FSRU oznacza, że Polska stała się hubem gazowym z prawdziwego zdarzenia.
— Warto też zwrócić uwagę na styczniowy import gazu z Niemiec. Dzięki obniżeniu taryfy na przesył gazu Jamałem (gazociąg kiedyś wykorzystywany do przesyłu gazu z Rosji, a po pełnoskalowym ataku Rosji na Ukrainę w 2022 r. przejęty przez Orlen — red.) znaleźli się chętni na zakup gazu z tego kierunku. To pokazuje skalę rozwoju handlu. Polska staje się krajem tranzytowym — podkreśla Sławomir Hinc.
Są chętni do przyłączania gazówek
Gaz-System jest też ważnym kreatorem warunków do rozwoju energetyki gazowej.
— Mamy wysyp zapytań o możliwości przyłączenia jednostek gazowych. Możemy mieć w energetyce różne zdania co do skali wykorzystania pracy takich jednostek w przyszłości, ale na pewno będą takie okresy jak obecnie, kiedy będą bardzo potrzebne — mówi Sławomir Hinc.