Prawdziwe dziennikarstwo. Niezależna redakcja. ZA DARMO.
Przypomnijmy: 10 stycznia 2026 roku prezydent Karol Nawrocki uczestniczył w XVIII Ogólnopolskiej Patriotycznej Pielgrzymce Kibiców na Jasnej Górze. Jak opisaliśmy w Wirtualnej Polsce, podczas tego wydarzenia Nawrocki serdecznie witał się z Tomaszem P. ps. „Dragon” – liderem środowiska pseudokibiców Jagiellonii Białystok. „Dragon” latem 2024 roku został skazany na 6 lat więzienia m.in. za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i propagowanie nazizmu.
Z kolei w poniedziałek ujawniliśmy, że koledzy Karola Nawrockiego z kibolskiej ustawki, w której obecny prezydent brał udział w 2009 roku, i Stowarzyszenia Kibiców Lechii Gdańsk przejęli dochodowy biznes w ukochanym klubie prezydenta. Wiceprezes tego stowarzyszenia Adam K. ps. Klimek siedzi obecnie w areszcie – w grudniu 2025 roku wpadł z pięcioma kilogramami narkotyków, a wcześniej był poszukiwany listem gończym.
Opisaliśmy też rozbój, którego dopuścił się przed laty Tomasz Sz., kolega Nawrockiego z bojówki Lechii Gdańsk, z którym obecny prezydent brał udział w ustawce.
Karol Nawrocki wita się z Tomaszem P. ps. „Dragon”
Ze względu na te powiązania Karola Nawrockiego ze środowiskami pseudokibiców, chcieliśmy sprawdzić, z kim jeszcze prezydent spotykał się podczas Pielgrzymki Kibiców w Częstochowie. Poprosiliśmy Kancelarię Prezydenta o udostępnienie wszystkich zdjęć wykonanych przez oficjalnego fotografa podczas tej wizyty. Wniosek złożyliśmy na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Odpowiedź przyszła po dwóch tygodniach. Kancelaria odmówiła.
Zdjęcia o „charakterze pomocniczym”
W odpowiedzi przesłanej Wirtualnej Polsce radca prawny Agnieszka Osińska z Biura Prawa i Ustroju Kancelarii Prezydenta wyjaśnia, że zdjęcia wykonane podczas wydarzenia „mają charakter pomocniczy, służą jedynie do celów wewnętrznych, pozbawione są waloru oficjalności (nie zostały wykonane w celu publikacji)”.
Nie zmienia to faktu, że oficjalny fotograf Kancelarii Prezydenta RP Mikołaj Bujak pojechał z prezydentem Karolem Nawrockim na publiczne wydarzenie, jakim była Pielgrzymka Kibiców, i za wynagrodzeniem pochodzącym z publicznych środków robił tam zdjęcia, z których kilkanaście znalazło się na stronie prezydent.pl w relacji z wydarzenia.
Karol Nawrocki i 32 rozbójników. Wszystkie przestępstwa uczestników słynnej ustawki. Oto z kim ramię w ramię bił się kandydat PiS
Na fotografiach widać Karola Nawrockiego w kościele, z synem, z księżmi, machającego do tłumu. Ani jednego zdjęcia z „Dragonem” lub innymi kibolami.
Prezydenta ściskającego się z „Dragonem” widać za to na filmikach wrzucanych przez innych uczestników pielgrzymki do mediów społecznościowych. Z tego spotkania w jednej z klasztornych sal nie ma jednak ani jednego oficjalnego zdjęcia. Równocześnie kancelaria twierdzi, że nie wiedziała przed tym spotkaniem o przeszłości Tomasza P. Ale przyznaje, że kapelan prezydenta ks. Jarosław Wąsowicz, odpowiedzialny za organizację pielgrzymki, znał „Dragona” wcześniej. Spotykali się „w otwartych wydarzeniach o charakterze patriotycznym”. Znał go też Adam Andruszkiewicz, zastępca szefa Kancelarii Prezydenta RP.
Jeżeli, jak twierdzi kancelaria, zdjęcia z tego wydarzenia „nie zostały wykonane w celu publikacji”, to w jakim? I co sprawia, że nie możemy ich poznać?
„Materiały robocze”
Kancelaria powołuje się na orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego, według którego „materiały robocze” nie podlegają udostępnieniu w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Innymi słowy: to, kogo prezydent ściska na oficjalnych uroczystościach, to wewnętrzna sprawa Kancelarii.
Co jest na pozostałych zdjęciach oficjalnego fotografa? Z kim jeszcze spotkał się prezydent? Na filmiku opublikowanym w social mediach między innymi przez polityków PiS Sebastiana Kaletę i Michała Wosia widać tłum innych kibiców z barwami ich klubów. Bez ujawnienia zdjęć przez kancelarię Karola Nawrockiego nie dowiemy się, kim byli ci ludzie. Zdjęcia są bowiem, cytując Kancelarię, „pozbawione waloru oficjalności”.
– Zdjęcia, o które wnioskuje redakcja, są informacją publiczną. Fotograf prezydencki jest opłacany z pieniędzy publicznych. Rozumiem, że urzędnicy prezydenccy biorą Was na przeczekanie, liczą, że nie pójdziecie do sądu. Tryb pracy dziennikarza wymaga tempa, a sąd – wiadomo: sprawa będzie trwała, może dziennikarzowi odechce się zajmować tematem – mówi Wirtualnej Polsce Róża Rzeplińska, prezeska Stowarzyszenia 61, którego nazwa odwołuje się do artykułu 61 Konstytucji RP ( „Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne”).
Rozboje, narkotyki i miliony z gadżetów. Koledzy Karola Nawrockiego prowadzą biznes Lechii Gdańsk
Rzeplińska dodaje: – Dokumentacja dotyczyła szczególnie wrażliwych wydarzeń – spotkań Prezydenta RP. Prezydent spotkał się i serdecznie przywitał z osobą skazaną wyrokiem sądu. Mamy prawo wiedzieć, czy poza tą jedną osobą w pielgrzymce kibiców na Jasną Górę razem z prezydentem były inne osoby, z którymi prezydent może lepiej, żeby spotykał się w bardziej formalnych sytuacjach. Zachowanie kancelarii można interpretować jako próbę ukrycia czegoś, z czego trzeba się będzie tłumaczyć. Więc zasłaniają się niejasnymi przepisami ustawy o dostępie do informacji publicznej. Tymczasem, robocze nawet zdjęcia, przechowywane na nośniku, za który zapłaciła Kancelaria Prezydenta, są publiczne.
Karol Nawrocki co innego mówi, co innego robi
Dwa dni przed Pielgrzymką Kibiców Karol Nawrocki zawetował ustawę implementującą unijny Akt o Usługach Cyfrowych. Prezydent zarzekał się przy tej okazji, że „wolność słowa jest prawem obywatela. Państwo ma wolność gwarantować, a nie reglamentować”. A zawetowane przepisy mogłyby prowadzić do administracyjnej cenzury, gdzie zwykły obywatel musiałby walczyć z aparatem urzędniczym, aby obronić prawo do wyrażania opinii”. Tego samego dnia Karol Nawrocki tłumaczył też, że „rolą państwa nie jest ochrona silnych. Rolą państwa jest ochrona obywatela”.
Z kolei 21 stycznia Nawrocki udzielił wywiadu stacji TV Republika, w którym zdecydowanie stanął w obronie wolności mediów. Tym bardziej paradoksalnie w kontekście ukrywania przez Kancelarię Prezydenta zdjęć z Częstochowy brzmią dziś słowa Nawrockiego z kampanii prezydenckiej. W listopadzie 2024 r. Nawrocki zapewniał”: „transparentność w życiu publicznym jest dla mnie najważniejsza. (…) Uczciwość wobec Polaków na pierwszym miejscu”.
Szymon Jadczak, dziennikarz Wirtualnej Polski
Napisz do autora: szymon.jadczak@grupawp.pl