Najważniejsze informacje:
Rosyjskie uderzenia nastąpiły w czasie wyjątkowo silnych mrozów, gdy temperatura na Ukrainie spadała nawet do minus 25 stopni Celsjusza. Rakiety i drony trafiły w elektrownie oraz elektrociepłownie, pozostawiając setki tysięcy ludzi bez ogrzewania. W ocenie części amerykańskich polityków to moment, w którym dotychczasowa strategia Białego Domu przestaje być wystarczająca.
Pokochali Polskę. „Za takie pieniądze nie możemy pojechać nigdzie indziej” ![]()
Tak chcą wyegzekwować rozejm? Zaskakujące doniesienia przed spotkaniem
Graham wprost do Trumpa
Po nocnej ofensywie Rosji senator Lindsey Graham zwrócił się bezpośrednio do prezydenta USA. „Po tej potężnej nocnej ofensywie wezwałbym prezydenta Trumpa do rozpoczęcia procesu przekazywania Ukrainie pocisków manewrujących Tomahawk, co z wojskowego punktu widzenia całkowicie zmieniłoby reguły gry” – napisał Graham na platformie X.
Jak podkreślił, dotychczasowe próby wywierania presji na Władimira Putina, mające doprowadzić do zakończenia wojny i rozpoczęcia rozmów pokojowych, nie przyniosły żadnych rezultatów.
Zmasowany atak Rosji ponownie rozgrzał debatę w Waszyngtonie o tym, czy Donald Trump sięgnie po twardsze środki wobec Moskwy. Od miesięcy na biurku prezydenta leży decyzja o przekazaniu Ukrainie pocisków Tomahawk, jednak do tej pory nie została podpisana.
Graham wskazał, że Trump już wcześniej zaproponował alternatywny sposób nacisku na Kreml. „Pomysł prezydenta Trumpa, aby karać klientów Putina kupujących rosyjską ropę i w ten sposób finansujących jego machinę wojenną, powinien zostać poparty zarówno przez Stany Zjednoczone, jak i Europę” – podkreślił senator.
Jako przykład podał Indie, które po nałożeniu ceł znacząco ograniczyły import rosyjskiej ropy. „Jeśli inni duzi odbiorcy pójdą tą samą drogą, pomoże to położyć kres tej krwawej rzezi” – dodał.
Republikański senator ostrzegł również, że rozmowy z Rosją prowadzone w sposób sprawiający wrażenie ustępstw mogą mieć dalekosiężne konsekwencje. „Negocjacje, które wyglądają na nadmierne nagradzanie agresji, mogą mieć katastrofalne skutki” – ocenił Graham. Zaznaczył jednocześnie, że efektem realnych rozmów powinna być wolna, silna i niepodległa Ukraina, co jego zdaniem zwiększyłoby stabilność globalną.
Kwestia przekazania Ukrainie pocisków Tomahawk jest intensywnie dyskutowana w Waszyngtonie od jesieni 2025 roku. Pentagon pozytywnie ocenił możliwość takiego transferu, uznając, że nie zagrozi on bezpieczeństwu USA ani poziomowi strategicznych zapasów. Mimo to decyzja polityczna wciąż nie zapadła i pozostaje wyłącznie w gestii Donalda Trumpa.
Tomahawki dla Ukrainy w ramach planu Trumpa? USA dopuszczają możliwość
Według źródeł CNN Biały Dom postrzegał Tomahawki nie tylko jako wsparcie militarne dla Ukrainy, lecz także jako potencjalne narzędzie nacisku na Moskwę.W administracji Trumpa miało dominować przekonanie, że już sama perspektywa przekazania Ukrainie broni o tak dużym zasięgu i sile rażenia mogłaby zmienić kalkulacje Kremla i zwiększyć jego gotowość do ustępstw przy stole negocjacyjnym.
Najsilniejszy atak od początku roku
W nocy z 2 na 3 lutego rosyjskie wojska przeprowadziły najbardziej intensywną ofensywę od początku roku. Jak podały Siły Powietrzne Ukrainy, użyto łącznie 450 dronów i 71 rakiet, w tym 32 rakiety balistyczne Iskander‑M oraz cztery hipersoniczne Cyrkony.
Ukraińska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła 38 rakiet i 412 dronów, jednak część uderzeń dosięgła infrastruktury energetycznej. Najbardziej ucierpiały obwody kijowski, charkowski, dniepropetrowski, winnicki, odeski i sumski.
„Tyle w sprawie”. Sikorski reaguje na zmasowany atak Rosji
Premier Ukrainy Denys Szmyhal poinformował, że celem ataków były elektrociepłownie i elektrownie cieplne obsługujące ogrzewanie miast. W Kijowie bez ciepła pozostało 1170 budynków, a w Charkowie 820.
Uszkodzone zostały m.in. Trypolska Elektrownia Cieplna pod Kijowem, charkowska TEC‑5, elektrownia w Ładyżynie oraz Naddnieprzańska Elektrownia Cieplna.
Koniec „energetycznego zawieszenia broni”
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że Rosja celowo atakuje sektor energetyczny, by złamać odporność społeczeństwa. Szef MSZ Andrij Sybiha nazwał te działania ludobójczymi, podkreślając, że ani dyplomacja, ani obietnice Putina składane Waszyngtonowi nie powstrzymały terroru.
Uderzenia zostały wznowione po zakończeniu krótkiego „energetycznego zawieszenia broni”, o którym 29 stycznia informował Donald Trump. Prezydent USA mówił wówczas, że po rozmowie z Putinem Rosja miała wstrzymać ataki na infrastrukturę energetyczną na tydzień. Kreml potwierdził istnienie porozumienia, zaznaczając jednak, że obowiązywało ono jedynie do 1 lutego.
Źródło: The Moscow Times