„Słynna polska himalaistka Wanda Rutkiewicz zaginęła przed ponad dwoma tygodniami pod szczytem Kanczendzonga (8598 m)” – taką informację podała Polska Agencja Prasowa. Nigdy nie odnaleziono jej ciała i uznano za zmarłą, czemu mocno sprzeciwiała się matka Rutkiewicz. – To świństwo tak Wandę uśmiercać! Ona żyje – krzyczała kobieta w trakcie jednego ze spotkań, które upamiętniały Wandę. Przed samym wyjściem w góry alpinistka miała wizytę lekarską w lekarza Lecha Korniszewskiego.

Alpinista spojrzał na dół i zdębiał. Natychmiast zrobił zdjęcie

Wanda Rutkiewicz zaginęła 13 maja 1992 roku podczas ekspedycji na Kangchenjunga, trzecią najwyższą górę na świecie. Ostatni, kto widział Rutkiewicz, był jej partner wspinaczkowy, Carlos Carsolio. W filmie „Ostatnia wyprawa” tak opisuje to spotkanie:

Alpinistka nie powróciła z wyprawy, a jej ciała nigdy nie odnaleziono. Na początku XXI wieku do Izby Pamięci Jerzego Kukuczki zgłosiło się turystyczne małżeństwo, które twierdziło, że w jednym z klasztorów w Tybecie widziało osobę przypominającą zaginioną himalaistkę sprzed lat. Nadzieja, że Rutkiewicz wciąż żyje, ożyła w wielu sercach.

Czy Wanda Rutkiewicz naprawdę zginęła w Himalajach? Ciała nigdy nie odnaleziono, dlatego tak wiele osób miało nadzieję, że Polka przeżyła.

Krzyżyka nie chciała też postawić na siostrze Janina FIes.

Z zaginięciem córki nigdy nie mogła się pogodzić matka Wandy Rutkiewicz, Maria Błaszkiewicz. Kobieta wierzyła, że jej córka została buddyjską mniszką – tezę te sprawdziła Eliza Kubarska, która rozmawiała z Szerpami, które pamiętały polską himalaistkę, a także mniszkami – te przyznały, że to prawdopodobne bo wiele podobnych kobiet dołącza do klasztorów. Wszystko zostało przedstawione w dokumencie „Ostatnia wyprawa”.

Zapraszamy na grupę FB – #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.