-
Ukraina obawia się utraty gwarancji bezpieczeństwa w związku z niepewną polityką Donalda Trumpa.
-
Zaproponowana przez Ursulę von der Leyen opcja utworzenia „stalowego jeża” zakłada inwestycje w przemysł zbrojeniowy Ukrainy oraz utrzymanie licznej armii.
-
Rosja wyraża sprzeciw wobec jakiejkolwiek formy wsparcia militarnego dla Kijowa.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Ukraina, ze względu na niepewną sytuację międzynarodową, obawia się, że nie będzie mogła liczyć na gwarancje bezpieczeństwa ze strony sojuszników. Jak podała agencja Unian, z tego powodu kraj musi być przygotowany na odstraszenie Władimira Putina przed ewentualnym kolejnym atakiem.
Serwis Politico przypomniał w tym kontekście o ubiegłorocznym apelu Ursuli von der Leyen. Szefowa Komisji Europejskiej wezwała wówczas Kijów do przekształcenia kraju w „stalowego jeża, niestrawnego dla obecnych i przyszłych agresorów”.
Oznacza to utworzenie dużej stałej armii, znaczące inwestycje w najnowsze technologie dronowe i rakietowe oraz rozwój krajowego przemysłu zbrojeniowego.
Ukraina obawia się o przyszłe gwarancje bezpieczeństwa przed Rosją
– Ukraina przeszła gruntowną rewizję tego, czym są gwarancje bezpieczeństwa i na czym powinny się opierać – powiedziała w rozmowie z Politico Alona Hetmanczuk, szefowa ukraińskiej misji przy NATO.
Serwis tłumaczy, że w tym celu Ukraina musi stworzyć m.in. zrównoważony sektor obronny, zreformować swój system zamówień publicznych, unowocześnić system rekrutacji czy wyposażyć swoje wojska w nowoczesne czołgi, artylerię i myśliwce.
– Wcześniej wizja koncentrowała się głównie na zobowiązaniach ochronnych realizowanych przez partnerów. Dziś jednak panuje jasne zrozumienie, że rdzeniem wszelkich gwarancji bezpieczeństwa musi być armia Ukrainy i jej przemysł obronny – podkreśliła Hetmanczuk.
– Naszym celem jest transformacja systemu: przeprowadzenie reform wojskowych, poprawa infrastruktury na pierwszej linii, wyeliminowanie kłamstw i korupcji oraz budowanie nowej kultury przywództwa i zaufania, tak aby ci, którzy osiągają realne rezultaty, byli nagradzani i mieli szansę na rozwój – dodał ukraiński minister obrony, Mychajło Fedorow.
Wojna w Ukrainie. Rosja sprzeciwia się gwarancjom bezpieczeństwa dla Kijowa
Media podkreślają jednak, że gwarancje bezpieczeństwa nadal są konieczne, a to ze względu na fakt, iż Donald Trump wykluczył możliwość zaproszenia Ukrainy do NATO. Bez tego Kijów musi polegać na indywidualnych porozumieniach, które mogą nie mieć tak dużego znaczenia, jak zobowiązania sojusznicze.
Co więcej, Rosja wysyła sygnały, że jest gotowa sprzeciwiać się jakimkolwiek formom wsparcia i obrony Ukrainy przed agresją.
– Nie wiemy, jakie gwarancje zostały uzgodnione, ale najwyraźniej są to gwarancje dla ukraińskiego reżimu, który realizuje rusofobiczną, neonazistowską politykę – mówił w zeszłym tygodniu szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow.
Ukraina. Kijów zwraca uwagę na coraz mniejszą wiarygodność obietnic Donalda Trumpa
Politico dodało, że sednem obaw Ukrainy jest coraz mniejsza wiarygodność obietnic Donalda Trumpa, która wynika z nagłych zmian jego polityki np. względem Grenlandii czy kwestionowania udziału sojuszników z NATO podczas misji w Afganistanie.
„Czy Trump poszedłby na wojnę z Rosją o Ukrainę? Absolutnie nie. Czy Trump nałożyłby sankcje na Rosję za złamanie jakiegokolwiek zawieszenia broni? Bardzo mało prawdopodobne” – stwierdził analityk Timothy Ash badający relacje między Moskwą a Kijowem.
Z tego powodu konieczne w przyszłości jest utrzymanie licznej ukraińskiej armii, dalsze inwestowanie w przemysł zbrojeniowy oraz wynegocjowanie z USA i Unią Europejską prawnie wiążącego porozumienia dotyczącego bezpieczeństwa.
– W dużej mierze są one (gwarancje bezpieczeństwa – przyp. red.) postrzegane jako uzupełnienie własnej armii Ukrainy, a nie jako jej zamiennik. Mając takiego sąsiada, Ukraińcy muszą być równie skutecznymi dowódcami obrony swojego państwa, aby Ukraina zawsze pozostała niezależna i wolna od Rosji – oceniła szefowa ukraińskiej misji przy NATO.
Źródła: Politico, Unian
„Wydarzenia”: Tablica pochwalna dla wójta. W tekst wkradł się jednak błądPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
