Wilfredo Leon urodził się na Kubie, w sportowej rodzinie. Jest synem zapaśnika i siatkarki, jego bracia trenowali baseball i koszykówkę. Przez pięć lat występował w kubańskiej reprezentacji siatkówki (2007-2012), zdobywając z drużyną m.in. wicemistrzostwo świata (2010). W jego życiu doszło jednak do poważnego zwrotu. Splotem różnych okoliczności zdecydował o opuszczeniu Kuby, czym niejako „wypisał” się z tamtejszej kadry.
Przyleciał do Polski. Na miejscu czekała już na niego Małgorzata Gronkowska, dziś jego żona, którą poznał przez internet. Po raz pierwszy spotkali się na żywo w 2011 roku w Gdańsku przy okazji finału Ligi Światowej. Później widywali się nieregularnie.
„Widzieliśmy się przy okazji meczów, gdy byłem za granicą lub gdy Małgosia przylatywała na Kubę. Ja jednak nie mogłem się do niej wybrać, nawet w wakacje. Na Kubie mój paszport był własnością państwa. Wydawali mi go dopiero przy okazji meczów reprezentacji. Poza zawodami leżał w sejfie” – opowiadał Leon dla WP SportowychFaktów.
Ostatecznie siatkarz na stałe osiadł w Polsce. Od 2015 roku legitymuje się polskim paszportem, a od 2019 roku gra w barwach biało-czerwonej reprezentacji. Razem z zespołem wywalczył m.in. olimpijskie srebro (Paryż 2024), brąz mistrzostw świata (2025), mistrzostwo Europy (2023), srebrny medal w Pucharze Świata (2019) oraz dwukrotnie złoto Ligi Narodów (2023, 2025).
Nie wszystkim jednak podoba się fakt, że ktoś, kto wcześniej grał już w innej seniorskiej kadrze, dziś reprezentuje zupełnie inny kraj. Wśród krytyków naturalizacji Wilfredo Leona jest Zbigniew Bartman. Dziś znów zabiera głos w temacie siatkarza rodem z Kuby.
Bartman wprost ws. Leona. Nie powinien grać w reprezentacji Polski
W 2023 roku Zbigniew Bartman gościł w TVP Sport, gdzie ostro wypowiedział się na temat gry Wilfredo Leona w reprezentacji Polski. Nie spodobało mu się, że siatkarz przed meczem kadry nie śpiewał Mazurka Dąbrowskiego. „Nie wiem, czy wszyscy zwróciliśmy uwagę na to, że jako jedyny nie śpiewał naszego hymnu. Na pewno hymn kubański by zaśpiewał, a polskiego nie śpiewa. To tak podsumowując, dlaczego nie akceptuję tego, że Leon gra w reprezentacji Polski” – ocenił, a potem w Kanale Sportowym doprecyzował:
Dla mnie cały temat Leona zaczyna i kończy się na tym, że on już w jednej reprezentacji występował. (…) W piłkarskich przepisach jest tak, że jak zawodnik w jednej reprezentacji wystąpił, już nie ma prawa wystąpić w innej. W sporcie zawodowym to powinno być naturalne. To jest jedyny powód, dla którego uważam, że on w reprezentacji Polski nie powinien grać
Teraz temat wraca. Zbigniew Bartman był bowiem gościem w podcaście „W cieniu sportu”, a Łukasz Kadziewicz sprawdził, czy podtrzymuje opinię o Leonie i jego występach w reprezentacji Polski. Bartman zaznaczył, że co prawda jego niegdysiejszy głośny komentarz o hymnie był zbędny, lecz „zdania nie zmienia co do samej gry zawodników naturalizowanych w reprezentacji”.
„Czy to jest Juantorena, czy to jest Leon, czy to jest Ben Tara, czy to jest Rychlicki we Włoszech. Czy którykolwiek inny zawodnik, który reprezentował inny kraj w koszulce reprezentacyjnej w seniorskiej siatkówce, nie powinien grać” – tłumaczy swój punkt widzenia.
Zaznacza, że należałoby rozróżnić specyfikę rozgrywek klubowych i reprezentacyjnych. W tych pierwszych, według niego, zmiana barw jest naturalna i dopuszczalna, lecz w tych drugich już nie. W innym przypadku dochodzi bowiem do kuriozalnie wyglądających sytuacji. Jakich konkretnie? Z ust Bartmana padają dobrze znane kibicom siatkówki nazwiska.
„Dochodzimy jeszcze do takiej sytuacji, gdzie Leal z Leonem zdobywają wicemistrzostwo świata po drodze w Lidze Światowej, grając z Polakami, Kurkiem, Łomaczem, Nowakowskim i innymi w 2010 r. A za parę lat Leal reprezentuje Brazylię i gra przeciwko Polsce, w której gra Leon. I jeszcze Leon gra z Łomaczem, Kurkiem, przeciwko którym wygrywał podczas Ligi Światowej i mistrzostw świata” – podsumowuje.

Wilfredo Leon w reprezentacji PolskiOliwia DomanskaEast News

Wilfredo LeonFilip NaumienkoEast News

Zbigniew BartmanJakub KoflukAgencja FORUM
Hubert Hurkacz – Martin Damm Jr. Skrót meczuPolsat Sport
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
