Jason Doyle na brak sukcesów narzekać nie może. W 2017 roku został mistrzem świata w rywalizacji indywidualnej, a w 2022 i 2025 dorzucił dwa srebrne medale w formacie drużynowym za sprawą triumfów z reprezentacją Australii w Speedway of Nations. Co ciekawe, w obu imprezach nie wyjeżdżał nawet na tor będąc jedynie rezerwowym.

I choć w ubiegłym roku świętował 20-lecie startów w Europie, zdobywając przez ten czas ogrom sukcesów, nigdy nie było mu dane świętować zwycięstwa w Drużynowym Pucharze Świata. W zmaganiach o trofeum im. Ove Fundina Australijczycy tylko dwa razy korzystali z usług Doyle’a – w 2013 i 2014 roku. W obu przypadkach kończąc na trzecim miejscu.

– Bardzo chciałbym zdobyć ten złoty medal i zostać pierwszym zawodnikiem, który wygrał wszystkie trzy mistrzostwa. Puchar Świata od bardzo dawna mi umyka. Czekam na to wydarzenie. Nigdy nie wygrałem, mam tylko kilka brązowych medali. Odkąd w nim startuję, nie byliśmy nawet drudzy. Jeśli to ma być nasz moment, to trudno o lepsze miejsce niż Warszawa i dziesiątki tysięcy kibiców na trybunach – przyznał Jason Doyle w rozmowie z serwisem speedwaygp.com.

Jason Doyle nie ukrywa, że ściganie w formacie drużynowym jest mu bliskie i wie, jak wielkim wydarzeniem jest Drużynowy Puchar Świata. Wierzy, że będzie częścią reprezentacji Marka Lemona, a sam czempionat będzie dla niego bardzo udany.

Choć ciasny i techniczny tor na PGE Narodowym powinien sprzyjać Australijczykom, Doyle nie ma wątpliwości, że Polacy otrzymają potężne wsparcie z trybun. – Dla Polaków to będzie przewaga, bo jadą u siebie. Jest jednak i druga strona medalu: to stadion zadaszony, więc nie mogą trenować na tym torze tak często, jak są do tego przyzwyczajeni. W praktyce będą mieli tyle samo możliwości treningowych co my.

Jason Doyle wie, jak wygrywać na PGE Narodowym, bowiem w 2024 roku był najlepszym zawodnikiem Grand Prix Polski w stolicy naszego kraju. Wcześniej – w 2017 roku stanął w Warszawie na trzecim stopniu podium.

ZOBACZ WIDEO: „Wierutna bzdura”. Piotr Żyto odpowiada Krzysztofowi Mrozkowi