– Nie wiem, czy wszyscy zwróciliśmy uwagę na to, że jako jedyny nie śpiewał naszego hymnu. Na pewno hymn kubański by zaśpiewał, a polskiego nie śpiewa. To tak podsumowując, dlaczego nie akceptuję tego, że Wilfredo Leon gra w reprezentacji Polski – mówił Zbigniew Bartman w czerwcu 2023 r. o naturalizowanej gwieździe kadry. Tamte słowa odbiły się szerokim echem, które słychać do dziś.
Zobacz wideo Dlaczego najlepsi narciarze i narciarki nie nadają butów w bagażu? Maryna wyjaśnia
Zbigniew Bartman wraca do głośnych słów o Wilfredo Leonie. „To nie było potrzebne”
Temat wócił w wideopodkaście „W cieniu sportu„, gdzie prowadzący rozmowę Łukasz Kadziewicz, były reprezentant Polski w siatkówce, zapytał byłego kolegę z szatni o słowa wypowiedziane ponad 2,5 roku temu. Upływ czasu zmienił jego pogląd, przynajmniej częściowo.
– Komentarz odnośnie do hymnu wydaje mi się, że był zbędny. Zdecydowanie to nie było potrzebne nikomu – stwierdził, cytowany przez „Przegląd Sportowy” Onet. A w jakiej kwestii pozostaje na tym samym stanowisku?
– Zdania nie zmieniam co do samej gry zawodników naturalizowanych w reprezentacji. Czy to jest Osmany Juantorena (zamienił Kubę na Włochy – red.), czy to jest Leon, czy to jest Wassim Ben Tara (mógłby zamienić Tunezję na Polskę – red.), czy to jest Kamil Rychlicki we Włoszech (wcześniej grał dla Luksemburga, ma też polskie obywatelstwo – red.). Czy którykolwiek inny zawodnik, który reprezentował inny kraj w koszulce reprezentacyjnej w seniorskiej siatkówce, nie powinien grać (dla nowej kadry – red.) – stwierdził.
Zbigniew Bartman tłumaczy, dlaczego sprzeciwia się zmianom takim jak u Wilfredo Leona
Według niego siatkarze powinni zaczynać i kończyć reprezentacyjną karierę w tych samych barwach. Chociażby dlatego, aby uniknąć zajść, gdy dawni przeciwnicy nagle stają po jednej stronie siatki. To zdaniem Bartmana wygląda bardzo nietypowo.
Sprawdź również: 66 punktów w pierwszym secie! Co za mecz Projektu Warszawa
– Dochodzimy jeszcze do takiej sytuacji, gdzie Leal z Leonem zdobywają wicemistrzostwo świata po drodze w Lidze Światowej, grając z Polakami, Kurkiem, Łomaczem, Nowakowskim i innymi w 2010 r. A za parę lat Leal reprezentuje Brazylię i gra przeciwko Polsce, w której gra… Leon. I jeszcze Leon gra z Łomaczem, Kurkiem, przeciwko którym wygrywał podczas Ligi Światowej i mistrzostw świata – skwitował.
Zbigniew Bartman i Wilfredo Leon spotykali się na parkiecie w meczach reprezentacyjnych. Między innymi w turnieju finałowym Ligi Narodów 2012, gdy Polacy pokonali Kubańczyków 3:0 (25:23, 25:20, 25:23) – wówczas Bartman był najskuteczniejszy na parkiecie z 17 punktami, Leon zdobył pięć punktów.