Elizabeth jest uczennicą czwartej klasy, agenci ICE zatrzymali ją i jej mamę w drodze do szkoły Columbia Heights w Minneapolis. Dziewczynka zdążyła jeszcze zadzwonić do ojca, który natychmiast pobiegł do placówki. Nie zdążył już zastać swojej rodziny. „Obraz ojca Elizabeth zostanie ze mną na zawsze” — opowiada w „The Guardian” pracownica szkoły, Tracy Xiong. „Widziałem, jak siedzi w samochodzie, chowa twarz w dłoniach i płacze” — dodaje kobieta.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jak długo Elizabeth spędziła w areszcie?

Dlaczego Elizabeth i jej mama zostały zatrzymane?

Kto był odpowiedzialny za zwolnienie Elizabeth?

Ile dzieci przebywa w ośrodkach ICE?

Do aresztu w Dilley w Teksasie Caisaguano i jej matka trafiły 6 stycznia. Ośrodek opuściły po niemal miesiącu.

Rodzina Elisabeth przebywała w USA legalnie, ubiegali się o azyl

„To nie musiało się wydarzyć” — mówi o zatrzymaniu reprezentujący Caisaguano prawnik Bobby Painter. Tłumaczy, że Elizabeth i jej rodzice pochodzą z Ekwadoru i granicę USA przekroczyli legalnie. W Stanach ubiegali się o azyl, a ich sprawa jest w toku. „Zrobili wszystko, co do nich należało, a mimo to zostali zatrzymani i rozdzieleni” — dodaje dla „The Guardian” Painter.

W ośrodkach ICE mają przebywać tysiące dzieci. W Dilley panuje epidemia odry

Jak informuje „The Guardian”, od stycznia do października 2025 r. ICE umieściło w ośrodkach dla imigrantów ok. 3,8 tys. nieletnich, w tym dzieci mające zaledwie rok lub dwa lata. Polityka służb imigracyjnych wywołała powszechne oburzenie i protesty. „Dzieci nie powinny być zatrzymywane pod żadnym pozorem, kropka” — grzmi prawnik rodziny Caisaguano.

Wcześniej w ośrodku detencyjnym Dilley, tym samym do którego trafiła 10-latka, przetrzymywany był także pięcioletni Liam Conejo Ramos. Decyzję o zwolnieniu dziewczynki z aresztu podjął sędzia federalny Fred Biery. To on wcześniej nakazał także uwolnienie Liama. W teksańskiej placówce, w której nadal ma przebywać kilkaset dzieci, panuje obecnie epidemia odry.