– Tak źle nie było z pelletem – odkąd handluję – przez 10 lat – powiedział naszej reporterce właściciel składu w Przegini Duchownej w Małopolsce. Dodał, że przyjeżdżają do niego osoby z Bielska-Białej, a także „Katowic, Gliwic i innych zakątków Polski południowej, żeby im sprzedać te 20 worków”. Przekazał także, że „producenci produkują obecnie 30 proc. tego, co mogą produkować”.
Rozmówca przyznał, że obecnie nie ma już towaru, a kolejne dostawy spodziewane są w poniedziałek. Podkreślił, że w związku z brakiem dostępności pelletu będzie on droższy niż dotychczas.
Nagły wzrost cen pelletu. „To jakiś cud, żeby go kupić”
Obecnie tona surowca w Przegini Duchownej ma kosztować ok. 2300-2400 zł, ale są miejsca w kraju, gdzie ceny sięgają już 3 tys. zł. Dla porównania, według danych z września ub.r. tona pelletu mieściła się w przedziale cenowym 1300-1600 zł. Kilka miesięcy temu surowiec kosztował natomiast ok. 1600-1700 zł za tonę.
WIDEO: „Dramatyczna sytuacja”. Brakuje pelletu w Polsce

– To jest jakiś cud, żeby kupić pellet. Nie ma takiej opcji, jest tylko na zamówienie, co powoduje, że trzeba czekać nawet miesiąc – powiedział jeden z klientów. – Jak czegoś brak, to wtedy idzie wszystko do góry. Rynek to wykorzystuje – stwierdził z kolei inny z rozmówców naszej stacji.
ZOBACZ: Tajemniczy obiekt pod plandeką. Chiny testują broń przyszłości GJ-21?
Sprawie przygląda się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który sprawdza, skąd wzięły się tak nagłe ceny pelletu. Ewentualną interwencję zapowiedział też minister energii Miłosz Motyka.
Minister energii reaguje na sytuację z pelletem. „Nie odebrano sygnału, który dawaliśmy”
– UOKiK będzie sprawdzał, czy dochodziło tutaj do zmowy cenowej. Liczymy na to, że te ceny się ustabilizują. Na to wpływ ma też sytuacja – obiektywnie – niższej dostępności tego surowca przy jednocześnie większym zużyciu – powiedział minister.
ZOBACZ: Grupa przemytników rozbita. Stali za balonami z kontrabandą z Białorusi
Motyka podkreślił, że dotychczas ceny pelletu „były dość konkurencyjne”. – Myślę, że w tym zakresie zbyt wielu nie odebrało tego sygnału, który dawaliśmy, żeby przygotować się zapasowo – powiedział.
Na ten moment trudno przewidzieć, kiedy pellet pojawi się w skupach. Można jednak przypuszczać, że dostawy surowca będą niewystarczające, bo zapotrzebowanie jest ogromne.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
